Wadecki: Przed kolarzami CCC poprzeczka zawieszona wysoko

Inne
Wadecki: Przed kolarzami CCC poprzeczka zawieszona wysoko
fot. PAP

Dwadzieścia zwycięstw w najbliższym sezonie – taki cel postawiono przed CCC Team, pierwszą polską grupą w elicie kolarskiej. "Poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale myślę, że stać nas na to" – uważa jeden z dyrektorów sportowych tej ekipy Piotr Wadecki.

Polska Agencja Prasowa: Wiemy, że do tej pory kontrakty z CCC Team podpisało 23 kolarzy, w tym pięciu Polaków. Liderem ma być mistrz olimpijski Belg Greg Van Avermaet. Czy skład jest już zamknięty?

 

Piotr Wadecki: Nie. Prawdopodobnie dojdzie jeszcze jeden kolarz.

 

Polak czy cudzoziemiec?

 

Nie mogę tego zdradzić. Proszę jeszcze o trochę cierpliwości.

 

Kiedy odbędzie się prezentacja grupy?

 

Nie mamy takich planów. Większość grup zawodowych World Tour nie organizuje prezentacji, bo nie ma na to czasu. W grę wchodził praktycznie tylko grudzień, ale i tu jest kłopot, bo niektórzy kolarze są jeszcze związani kontraktami z byłymi sponsorami czy drużynami i nie mogą się ubierać w nowe stroje. W połowie tego miesiąca spotkaliśmy się wszyscy w Denii koło Alicante i drugiej takiej okazji nie będzie do końca następnego roku. Kolarze rozjechali się do domów na święta, a od stycznia pierwsze starty.

 

Pierwsze wyścigi odbędą się na antypodach...

 

Tak. Część zawodników poleci 4 stycznia do Australii na krótkie zgrupowanie i pierwsze zawody World Tour – wyścig etapowy Tour Down Under oraz jednodniowy Cadel Evans Great Ocean Road Race. Pozostali spotkają się na zgrupowaniu w Hiszpanii, znów w okolicach Alicante.

 

Zaprezentowaliście nowe pomarańczowo-czarne koszulki, będziecie wyposażeni w nowe rowery Giant. Czy pod względem organizacyjnym jesteście już blisko finiszu?

 

Cały czas jest coś do zrobienia. Od lipca, gdy właściciel firmy CCC Dariusz Miłek postanowił wejść w ten projekt i przejąć grupę BMC, pracujemy pełną parą. Z terminami jesteśmy do przodu, bo otrzymaliśmy sprzęt dużo wcześniej niż przewidywaliśmy. Teraz oklejamy cały tabor na kolor pomarańczowy. Będziemy mieć trzy autobusy, w tym dwa, które jeździły w starej ekipie BMC. Dodatkowo będą cztery ciężarówki, dwa samochody-kuchnie. W sumie około 40 aut.

 

Ile osób pracuje w CCC Team?

 

Dokładnie 87. Oprócz kolarzy, jest siedmiu dyrektorów sportowych: Steve Bauer, Valerio Piva, Jackson Stewart, Marco Pinotti, Fabio Baldato, Gabriele Missaglia i ja. Będziemy między siebie dzielić obowiązki, bo w trakcie sezonu będzie rozgrywanych po kilka wyścigów równocześnie. W ekipie są też masażyści, mechanicy, trenerzy, lekarze, kierowcy autobusów, kucharze, osoby pracujące w biurze. Naszą główną bazą będą Polkowice, a rezerwową – Eke koło Gandawy. Przejęliśmy ją po ekipie BMC. Ten ośrodek przyda się szczególnie podczas wyścigów w Belgii.

 

Uwzględnił pan w podanej liczbie również osoby zatrudnione w grupie młodzieżowej CCC Development i kobiecej CCC Liv?

 

Nie. Są to odrębne ekipy i będą w nich pracować inni ludzie. Grupa kontynentalna stanowi bezpośrednie zaplecze pierwszej drużyny i w przyszłości najlepsi młodzieżowcy będą przechodzić do składu worltourowskiego. Drużyna CCC Liv liczy 12 zawodniczek, z liderką Marianne Vos i dwiema Polkami - Agnieszką Skalniak i Martą Lach.

 

Dyrektor generalny CCC Team Jim Ochowicz mówił, że pierwszym celem będą wiosenne klasyki i że bardzo liczy na dobry występ Van Avermaeta. Które z tych klasyków będą najważniejsze?

 

Oczywiście Flandria i Paryż-Roubaix. Chcielibyśmy, aby Greg powalczył w nich o jak najlepsze miejsce. Liczę też na Łukasza Wiśniowskiego. Przeszedł on do nas z grupy Sky właśnie po to, aby być jednym z głównych pomocników Grega. A w tych klasykach w Belgii, w których Greg nie wystartuje, Łukasz może być liderem. Chodzi o takie wyścigi jak Harelbeke, Gandawa-Wevelgem czy De Panne.

 

Drugim przyszłorocznym celem CCC Team będzie Tour de France. Czy skład zostanie zbudowany wokół Van Avermaeta?

 

Nie chcę tak daleko wybiegać w przyszłość. W ekipie jest teraz 23 kolarzy. Oczywiście mamy szeroki skład na Tour de France i wszyscy zawodnicy brani pod uwagę wiedzą o tym i szykują formę. W "Wielkiej Pętli" chcemy przede wszystkim dobrze wystąpić w jeździe drużynowej na czas w Brukseli i pod tym kątem przygotujemy skład. To będzie drugi etap wyścigu, a następne są takie, że istnieje duże prawdopodobieństwo dojechania do mety ucieczki, być może z naszymi zawodnikami. Jeśli mało stracimy w drużynówce, będziemy mogli powalczyć o koszulkę lidera. Zdobycie jej byłoby wielkim sukcesem.

 

Plan na najbliższy sezon grupy CCC zakłada 20 zwycięstw, o czym wspominał Ochowicz. To dużo czy mało?

 

To nie jest mała liczba. Wręcz przeciwnie – to bardzo duże wyzwanie, bo w naszym kalendarzu większość startów stanowią wyścigi World Tour. W kończącym się roku były ekipy, które miały na koncie tylko dwie wygrane w World Tourze. Poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale myślę, że stać nas 20 zwycięstw, choć lekko nie będzie.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze