Po słabszym początku sezonu Bayern Monachium ponownie wspina się na szczyt ligowej tabeli. Bawarczycy wygrywali w ostatnich pięciu spotkaniach tracąc tylko jednego gola. Jednym z kluczowych elementów układanki trenera Niko Kovaca jest oczywiście Robert Lewandowski.

 

Jeszcze w letnim okienku transferowym wydawało się, że polski napastnik opuści Monachium i zasili szeregi Realu Madryt. Saga transferowa trwała tygodniami, a atmosfera robiła się bardzo napięta. Ostatecznie Lewandowski pozostał w Bawarii. Ostatnimi wypowiedziami Polak potwierdził, że topór wojenny został zakopany. Ba, być może w Monachium pozostanie nawet do końca kariery!

 

- Nie myślę o zmianach. Przyznaję, latem wyglądało to zupełnie inaczej. Ten etap jest już zamknięty. Monachium to zdecydowanie miejsce, w którym mogę zakończyć sportową karierę. Bardzo możliwe, że zostanę tutaj na długi czas. Utożsamiam się z tym klubem - powiedział Lewandowski w rozmowie z "Bildem".

 

Kontrakt Polaka z Bawarczykami obowiązuje do czerwca 2021 roku. Wydaje się jednak, że przy takim nastawieniu Lewandowskiego przedłużenie umowy może być tylko czystą formalnością. A może to tylko zasłona dymna przed kolejnymi twardymi negocjacjami?

 

Lewandowski w wywiadzie wypowiedział się także na temat polityki transferowej, którą powinien podążać jego klub. - Bardziej pomogą nam transfery dwóch zawodników z najwyższej półki niż pięciu piłkarzy na dobrym poziomie - ocenił Polak.

 

Do ligowych zmagań Bayern powróci 18 stycznia. W 18. kolejce Bundesligi zmierzy się z TSG 1899 Hoffenheim.