Piłkarz Manchesteru City pomylony z... kibicem. Stewardzi chcieli zatrzymać Mendy'ego

Piłka nożna
Piłkarz Manchesteru City pomylony z... kibicem. Stewardzi chcieli zatrzymać Mendy'ego
fot. PAP

Tuż po zakończeniu czwartkowego hitu Premier League między Manchesterem City a Liverpoolem doszło do niecodziennego zdarzenia. Benjamin Mendy, który jako pierwszy rzucił się z gratulacjami na Sergio Aguero, omal nie został przegoniony przez pracujących stewardów.

Mecz 21. kolejki Premier League mógł być jednym z kluczowych w walce o mistrzostwo Anglii. Manchester City, by nie skomplikować sobie sytuacji do obrony tytułu, musiał ograć Liverpool. To się udało, choć nie było łatwo. Strzelanie na Etihad Stadium rozpoczął Sergio Aguero, w drugiej połowie wyrównał Roberto Firmino, a zwycięskiego gola strzelił Leroy Sane.

 

Dzięki tej wygranej "Obywatele" tracą do Liverpoolu tylko cztery punkty. Nic więc dziwnego, że po zakończonym spotkaniu emocje zeszły i z kibiców, i z piłkarzy. Dobrym przykładem niech będzie Benjamin Mendy, który od razu ruszył na murawę, by cieszyć się z kolegami.

 

Mało jednak brakowało, by spotkała go przykra niespodzianka. Wszystko przez to, że stewardzi... prawie pomylili go z kibicem.

Widać, że Mendy tego nie zauważył, gdyż spokojnym tempem biegł do Aguero. Stewardzi tymczasem w porę zorientowali się, że Francuz ma prawo przebywać na boisku i natychmiast udali się w kierunku środka murawy. Kibice oczywiście zauważyli, że funkcjonariusze chcieli zatuszować niedoszłą wpadkę...

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze