Reprezentacja polskich siatkarzy podczas Gali Mistrzów Sportu była w centrum uwagi nie tylko za sprawą nagród, które otrzymała, ale także za sprawą wyśmienitej formy prezentowanej podczas balu.

 

- Nasi siatkarze bawili się po mistrzowsku. Tylko zjedli i od razu pobiegli na parkiet - powiedział Mielewski. - Ten wieczór należał do siatkarzy od początku do końca - dodał Marcin Lepa.

 

Profesjonalni sportowcy nie mają zbyt wielu okazji do zabawy. Bal Mistrzów Sportu jest dla nich być może jedyną okazją by wspólnie świętować. W tym roku udało im się to w stu procentach. - Oni chcieli wytrwać do tej legendarnej jajecznicy, bo ona ma swoją markę historyczną - ocenił Mielewski.

 

Wszystko zaczęło się od wystąpienia Vitala Heynena i Grzegorza Łomacza podczas odbioru nagrody dla drużyny roku. - Wymyślił to Heynen, ale potrzebował kogoś, kto będzie mu towarzyszył w tym skeczu - dodał Lepa.

 

Nagrodę dla najlepszego trenera 2018 roku otrzymał Heynen, a championa wręczył mu były selekcjoner Stephane Antiga. - To było przekazanie pałeczki - skomentował Mielewski.

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo. Cały odcinek do obejrzenia TUTAJ.