Środkowy z Łodzi mecz rozpoczął w podstawowej piątce, a na parkiecie łącznie spędził 14 minut. Trafił dwa z czterech rzutów z gry. Jego dorobek uzupełniają cztery zbiórki i asysta. Popełnił też dwa faule.
 
Spotkanie lepiej zaczęli Pistons, którzy po pierwszej kwarcie wygrywali 37:24. Gospodarze mozolnie dążyli do odrobienia straty i cel osiągnęli na 4.45 min przed zakończeniem meczu. Remis utrzymał się jednak tylko przez 20 sekund. Ekipa z Detroit odzyskała prowadzenie i tym razem już go nie oddała.
 
Najlepszy w ich szeregach był Blake Griffin. 29-letni skrzydłowy karierę w NBA rozpoczął w Clippers, a do Pistons przeniósł się w styczniu ubiegłego roku. W meczu przeciwko swoim niedawnym kolegom zdobył 44 punkty. Solidne wsparcie zapewnił mu Andre Drummond - 20 pkt i 21 zbiórek.
 
Wśród pokonanych najlepszy był Włoch Danilo Gallinari - 23 pkt. Rezerwowi Lou Williams i Montrezl Harrell dołożyli, odpowiednio, 22 i 21 pkt.
 
Koszykarze z "Miasta Aniołów" kolejny mecz rozegrają w poniedziałek - we własnej hali zmierzą się z New Orleans Pelicans (20-22).