ME 2019: Autostrada do medalu? Polacy trafią na trudnych rywali dopiero w półfinale

Siatkówka

Reprezentacja Polski w środę poznała rywali na siatkarskich mistrzostwach Europy 2019. Drabinka układa się dla nas niezwykle korzystnie: najpoważniejszych rywali do medali imprezy możemy spotkać dopiero w półfinale. - Ciężko nie skorzystać z tej autostrady do medalu - powiedział gość magazynu #7strefa, Michał Olszański.

- Sam system rozgrywania mistrzostw Europy sprzyja mocnym reprezentacjom. Niczym on nie grozi. Wszystko zacznie się od fazy pucharowej. Tutaj wbrew pozorom obecność w słabszej grupie oznacza teoretycznie zderzenie z grupą silniejszą w play-offach. Na szczęście ten los był nam tak szczęśliwy, że grupa, z którą się łączymy także nie ma zbyt wielkiej siły siatkarskiej. Myślę, że dla mistrzów świata to jest wyzwanie zdobyć medal. On jest wpisany w bardzo trudny kalendarz. Mnie bardzo ciekawi jak nasz selekcjoner rozwiąże problemy, przecież będzie to turniej bezpośrednio poprzedzający igrzyska olimpijskie w Tokio - powiedział Wojciech Drzyzga.
 
Realną rangę tego turnieju wyznaczą sierpniowe kwalifikacje do igrzysk olimpijskich dla najważniejszych graczy w Europie.
 
- Mimo wszystko mistrzostwa Europy będą łakomym kąskiem. Złotych medali nie mieliśmy zbyt wiele, lepiej radziliśmy sobie w mistrzostwach globu. Kontynent europejski jest potęgą na światową skalę. Są one szlachetnym tytułem. Sam bardzo długo myślałem nad tym, jak Heynen to rozegra. Ja trochę nie widzę Pucharu Świata w tym wszystkim, jest imprezą, która gwarantuje zainteresowanym zespołom tylko punkty na kolejne lata. Wydaje mi się, że ME dla naszej reprezentacji będą imprezą ważną - dodał Drzyzga.
 
- "Przecież w mistrzostwach Europy rozdaje się medale, a ja tu przyjechałem zdobywać medale" - powiedział w jednym z wywiadów Vital Heynen. Myślę, że ta dyskusja jest niepotrzebna. Nie powinniśmy traktować ME ulgowo, powinniśmy traktować ją z należytą powagą. Padło już tutaj stwierdzenie, że mamy autostradę do półfinału i ciężko się z tym nie zgodzić. Grupa to "mały pikuś", z tymi zespołami mamy obowiązek wygrać. Później drabinka układa się tak, że na Rosjan, Włochów i Francuzów możemy trafić dopiero w półfinale. Wcześniej grozi nam konfrontacja z Serbią lub Niemcami. Wygrywając grupę, bądź zajmując drugie miejsce, w II fazie nie spotkamy się z żadnym potężnym rywalem. Nazwijmy rzeczy po imieniu: jest to autostrada do medalu, z której grzech nie skorzystać - powiedział Michał Olszański.
 
Dyskusja na temat siatkarskich ME 2019 z magazynu #7strefa w załączonym materiale wideo.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze