To z gry Milika i Piątka miało płynąć na San Siro największe zagrożenie, tymczasem napastnicy reprezentacji Polski stworzyli sobie tego wieczoru tylko po jednej dogodnej sytuacji bramkowej.
 
Najaktywniejszy na boisku był Piotr Zieliński, który pełnił rolę fałszywego napastnika w zespole z Neapolu i miał świetne okazje, aby pokonać tego wieczoru Gianluigiego Donnarummę. Najlepszą z nich zmarnował po kontrataku w 87. minucie, okrzykniętą przez komentatorów "piłką meczową".
 
24-latek miał najwięcej kontaktów z piłką (108), najwięcej podań (97), kluczowych zagrań (3) i celnych długich podań (10). Stworzył sobie aż pięć okazji bramkowych, z czego cztery po przerwie. Trzy z nich były celne, jednak nie potrafił zaskoczyć włoskiego bramkarza.
 
Mecze włoskiej Serie A na antenach Eleven Sports.