Jak głosi oficjalny komunikat rządowej agencji, odnalazły się poduszki od siedzeń, które najprawdopodobniej pochodzą z zaginionego samolotu. - Po wstępnym badaniu możemy stwierdzić, że poduszki mogą pochodzić właśnie z samolotu, którym podróżował Sala - czytamy w oficjalnym komunikacie brytyjskiej Agencji Badania Wypadków Lotniczych (AAIB).

 

Jednosilnikowa maszyna z Salą na pokładzie, która w poniedziałek 21 stycznia wystartowała z Nantes i miała lecieć do Cardiff, zniknęła z ekranów radarów w pobliżu wyspy Guernsey na kanale La Manche. Dzień później policja poinformowała, że w wodzie znaleziono wiele unoszących się przedmiotów, ale nie ustalono, czy pochodziły one z tej konkretnej awionetki.

 

25 stycznia kapitan portu w Guernsey David Barker ogłosił zakończenie akcji. Jak tłumaczył, decyzja ta wynika z faktu, że szanse odnalezienia zaginionych żywych są znikome. Po trzech dniach wznowiono poszukiwania dzięki zainicjowanej przez rodzinę zbiórce pieniędzy, w której uczestniczyli również byli i obecni piłkarze, udało się zebrać ponad 300 tysięcy euro.

 

Najnowsze ustalenia Agencji Badania Wypadków Lotniczych nie pozostawiają już praktycznie żadnych nadziei na odnalezienie żywych uczestników lotu. - W oparciu o precyzyjną analizę toru lotu i ostatniej znanej pozycji na radarze, zidentyfikowaliśmy obszar poszukiwań w obrębie czterech mil kwadratowych. Zleciliśmy wykonanie badań specjalistycznej jednostce przeprowadzenie podwodnego przeglądu dna morskiego, aby zlokalizować wrak samolotu. Mamy dowody, takie jak zapisy lotów, personelu oraz dane radarowe - głosi brytyjska AAIB.

 

Sala to najdroższy piłkarz w historii Cardiff City. Walijczycy zapłacili FC Nantes za Argentyńczyka 17 mln euro. 

 

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE

 

WYNIKI I TABELA LIGUE 1