Igor Marczak: Znowu walczysz na Torwarze, a jak wiadomo zawsze jest tam świetna atmosfera oraz wielu kibiców. Chcecie po prostu roznieść ten obiekt?

Andrzej Grzebyk: Przed nami bardzo fajna gala. Mam wrażenie, że damy z Kamilem taką walkę, że Torwar wybuchnie!

Długo myślałeś nad zejściem z kategorii średniej do półśredniej?

Analizowaliśmy to z trenerami już wcześniej. Na co dzień ważę 85-86 kilogramów, więc to nie jest straszne wyzwanie. Chciałbym zostać pierwszym podwójnym mistrzem w historii FEN. Zrobię wszystko, by tak było. Do gali jest jeszcze sześć tygodni, więc powinienem poradzić sobie ze zbiciem sześciu kilogramów.

Jest stres? Przed nami prawdopodobnie największa gala w historii FEN.

Raczej nie, jestem doświadczonym zawodnikiem. Jestem opanowany, skupiam się na przygotowaniach.

Jak wyglądają przygotowania? Różnią się od pozostałych ze względu na walkę w innej kategorii wagowej?

Staram się zrobić siłę, wytrzymałość, kondycję, dynamikę. Przede mną obóz, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jestem dobrej myśli, oby udało się przejść wszystko bez kontuzji.

Choć jesteś zawodnikiem wywodzącym się ze sportów uderzanych, a Kamil to bardziej parterowy, to jesteście bardzo przekrojowi. Jak może wyglądać ta walka?

Zaczynamy w stójce, ale każdy z nas będzie dążył do swojej lepszej płaszczyzny. Ja staram się nie odpuszczać. Kamil jest mocny w parterze, ale ostatnio zostałem promowany na brązowy pas. Wygra ten, kto będzie miał "dzień konia".

Kamil powiedział, że zauważył trzy twoje błędy. Ty twierdzisz, że popełniasz ich coraz mniej…

Każdy je robi. Staram się je eliminować. Wygra ten, kto będzie miał lepszy dzień, bo obaj mamy spore umiejętności. Dajmy po prostu świetne show.

Dwa pasy mistrzowskie to szczyt, jeśli chodzi o FEN? Później przyjdzie czas na kolejne wyzwania?

Jeśli zdobędę drugi pas, to na pewno będę chciał jeden zwakować. Nie będę chciał toczyć pojedynków w dwóch kategoriach wagowych. Wydaje mi się, że jestem za mały na kategorię średnią, więc prawdopodobnie będę chciał bić się w wadze półśredniej. Będę też chciał spróbować sił poza granicami Polski.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.