Kłopoty Bayernu trwają. Najpierw wytworzyło się zamieszanie wokół szkoleniowca Niko Kovaca. Teraz ofiarą ataku padł snajper reprezentacji Polski Robert Lewandowski.

 

- Bardzo długo Lewandowski był dla mnie najlepszą "dziewiątką" na świecie. Ostatnio zalicza jednak sportowy zjazd. Strzelił w tym sezonie tylko 12 z 44 goli Bayernu. To mniejszy procent, niż w ostatnich latach - powiedział Hamann w rozmowie ze Sky Sports. - Prezentuje teatralne gesty, wymachuje rękami, porusza się apatycznie. To działało, dopóki strzelał gole i stanowił wartość dla zespołu - dodał.

 

Hamann wziął jednak pod uwagę tylko mecze Bundesligi. Lewandowski rozegrał w tym sezonie 27 meczów w barwach Bayernu i strzelił w nich 24 gole oraz dołożył 7 asyst. To oznacza, że wziął udział przy 46 procentach bramek swojej drużyny we wszystkich rozgrywkach. - To absolutny fenomen - powiedział Kołtoń.

 

Dziennikarze Polsatu Sport nie zgadzają się z krytyką skierowaną w Polaka.

 

"Problemem Bayernu nie jest Lewy, tylko brak ludzi, którzy mogą dograć mu dobrą piłkę" - napisał na Twitterze dziennikarz Polsatu Sport Marcin Feddek.

 

- Gdyby nie Lewy, to Bayern dogorywałby w Lidze Mistrzów. Może nawet nie wyszedłby z grupy - ocenił Kołtoń.

 

W jednym z poprzednich odcinków "Prawdy Futbolu" swoje zdanie wyraził także trener Jacek Gmoch. - Bayern jest marny i swoją marnością ciągnie w dół Roberta Lewandowskiego - powiedział.

 

- Niech Lewy robi swoje, a Bayern niech go sprzeda. Niech poczuje moc wyzwolenia nowej energii. Ciekawe, kogo Bawarczycy znajdą na jego miejsce - powiedział odważnie Kołtoń.

 

Robert Lewandowski rozegrał w sumie 222 oficjalne mecze w barwach Bayernu. Zdobył w nich 175 bramek.

 

Cały odcinek programu Prawda Futbolu do obejrzenia TUTAJ.