Frankowski miał okazję zagrać w Los Angeles na początek swojej przygody z Chicago Fire. Polak wybiegł w linii pomocy przyjezdnych obok Bastiana Schweinsteigera i rozegrał pełne 90 minut, a po meczu był chwalony przez ekspertów. Jego zespół wyszedł na prowadzenie tuż po zmianie stron, a autorem pierwszej bramki w tym sezonie został nowy nabytek, C. J. Sapong po fatalnym błędzie obrońców.

Stracony gol podziałał jednak na piłkarzy z LA niczym płachta na byka. W 68. minucie wyrównującą bramkę zdobył Daniel Steres, a na dziesięć minut przed końcem indywidualną szarżę Chrisa Pontiusa głową wykończył Zlatan Ibrahimovic. Szwed mógł mieć na swoim koncie dwa trafienia, jednak chwilę wcześniej fenomenalną interwencją przy jego główce popisał się David Ousted.

W barwach gości zabrakło Nemanji Nikolicia, który pozostał na ławce rezerwowych.

Swojego pierwszego występu w barwach Cincinnati FC nie będzie zbyt dobrze wspominał Przemysław Tytoń, który pozwolił rywalom na zdobycie aż czterech bramek. Goście wyszli co prawda na prowadzenie, jednak później na boisku istniał tylko jeden zespół, a więc Seattle Sounders.

WYNIKI I TABELA MLS

Transmisje meczów Major League Soccer na sportowych antenach Polsatu.