Nic dziwnego, że temat posady szkoleniowca Realu Madryt to najgłośniejszy temat w Hiszpanii. Real Madryt w fatalnym stylu pożegnał się z Ligą Mistrzów, przegrywając we wtorek z Ajaksem Amsterdam aż 1:4. To najwyższa porażka przed własną publicznością w historii tych rozgrywek. Po 1012 dniach gigant został strącony z europejskiego tronu.

 

Pierwszym, który zapłaci za tę porażkę, ma być Santiago Solari. Po całkiem udanym początku, kiedy to Argentyńczyk zastąpił Julena Lopeteguiego, przyszły gorsze momenty, czego zwieńczeniem było odpadnięcie z Ligi Mistrzów. Hiszpańskie media uważają, że Solari zasiądzie na ławce trenerskiej w najbliższym spotkaniu ligowym przeciwko Realowi Valladolid. Czy będzie to jego ostatni raz?

 

Według rozgłośni "COPE" Solari zostałby zwolniony od razu po meczu z Ajaksem, gdyby tylko klub miał solidnego zastępcę. Z kolei "Cadena Ser" uważa, że Real ma aktualnie tylko dwie opcje. Jedną z nich jest pozostawienie Solariego, a drugą - zatrudnienie Jose Mourinho. Klub wolałby Zinedine'a Zidane'a, który jednak wolałby wrócić do pracy w czerwcu.

 

Portugalski menedżer Jorge Mendes miał przyznać, że nie zaczął jeszcze rozmów odnośnie powrotu Mourinho do Madrytu.

WYNIKI I TABELA LA LIGA