W niedzielnym spotkaniu "Kanonierzy" objęli prowadzenie w 12. minucie, kiedy Granit Xhaka pokonał bramkarza gości strzałem z dystansu. Błąd przy tej interwencji popełnił David de Gea. W 69. minucie Hiszpan ponownie skapitulował, kiedy z rzutu karnego pokonał go Pierre-Emerick Aubameyang. Tym samym Arsenal (60 pkt) awansował na czwarte miejsce w tabeli kosztem Manchesteru United (58 pkt).
 
Wcześniej piłkarze Liverpoolu pokonali przed własną publicznością Burnley 4:2 i powiększyli dorobek do 73 punktów i mają o jeden mniej od prowadzącego i broniącego tytułu Manchesteru City, który w sobotę wygrał z Watfordem 3:1.
 
Na Anfield po dwie bramki dla gospodarzy zdobyli Brazylijczyk Roberto Firmino i Senegalczyk Sadio Mane. Dla Burnley trafili z kolei Ashley Westwood i Islandczyk Johann Gudmundsson.
 
Liverpool przegrał w tym sezonie dotychczas tylko jeden ligowy mecz, ale ostatnio przydarzyło mu się kilka remisów, które kosztowały go pozycję lidera. Jeszcze kilka tygodni temu miał nad mistrzem Anglii siedem punktów przewagi, ale "The Citizens" odnieśli sześć zwycięstw z rzędu.
 
"Wszystko co musimy teraz zrobić, to skoncentrować się na sobie i wygrywać kolejne mecze. Manchester City wygrał dzień wcześniej, więc naszą rolą było profesjonalne wykonanie zadania" - powiedział Adam Lallana, który wrócił do podstawowego składu "The Reds" po kilku miesiącach.
 
Oba zespoły w przyszłym tygodniu rywalizować będą w 1/8 finału Ligi Mistrzów. City zmierzy się u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen (w pierwszym meczu mistrz Anglii wygrał 3:2), a "The Reds" zagrają w Monachium z Bayernem (w Liverpoolu było 0:0).
 
W sobotę zwycięstwa odniosły także drużyny Artura Boruca AFC Bournemouth - nad Huddersfield Town 2:0 - oraz Southampton Jana Bednarka - nad Tottenhamem Hotspur 2:1. Z kolei porażkę poniósł zespół West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański. "Młoty" przegrały z Cardiff City 0:2.
 
Arsenal FC – Manchester United 2:0 (1:0)
Bramki: Granit Xhaka 12, Pierre-Emerick Aubameyang 69 (k)