Mecz z Thiemem będzie kolejnym wielkim wyzwaniem w karierze Huberta Hurkacza. Austriak wygrał już 12 turniejów ATP. Do Miami przyjechał jako triumfator Indian Wells, gdzie w finale pokonał pogromcę Hurkacza z ćwierćfinału, najlepszego tenisistę w historii Rogera Federera. 

 

- Oczywiście, postaram się przedłużyć dobrą passę, tak jak to było po ostatnim US Open. Mam nadzieję, że teraz też zaliczę kilka tygodni z tak udanymi rezultatami, ale tutaj czeka mnie trudny mecz na początek - mówi Austriak, nawiązując do piątkowego meczu z Hurkaczem.

 

- Starcie jest zaplanowane na drugim co do ważności korcie w Miami nazywanym Grandstand - mówi komentator tenisa w Polsacie, Tomasz Lorek. - Starcie powinno rozpocząć się około północy polskiego czasu. Być może ciut później. W oficjalnym programie napisane jest, że "nie zacznie się przed 19" tamtejszego czasu, czyli przed 24 naszego. No chyba, żeby zaczął padać deszcz. Mecz Hurkacz - Thiem to będzie ostatni pojedynek dnia na tym korcie - dodaje Lorek. 

 

Spotkanie pokaże na żywo Polsat Sport oraz portal Polsatsport.pl. Jakie szanse ma w nim Hurkacz?

 

- Faworytem będzie oczywiście Thiem. Austriak to wprawdzie specjalista od kortów ziemnych, ale radzi sobie też świetnie na kortach twardych, co ostatnio udowodnił. Zaimponował mi powrotem do gry, po porażce w pierwszym secie meczu z Federerem. Jego wielką siłą, zwłaszcza na kortach twardych, jest jednoręczny bekhend - opowiada komentator.

 

- Thiem, tak jak Hurkacz, ma świetnego trenera. Chilijczyk Nicolas Massu to mistrz olimpijski z Aten w 2004 roku. Pod jego wodzą Austriak stał się graczem dużo bardziej ofensywnym, choć nie ulega wątpliwości, że w meczu z Hubertem i tak będzie kurczowo trzymał się głębi kortu - ocenia Lorek. 

 

Co ciekawe trener Hurkacza Craig Boynton, z którym Polak zaczął współpracę w Indian Wells, w czwartek wspierał... Thiema. - No prawie wspierał. Austriak, w ramach rozgrzewki w turnieju, wziął udział w meczu deblowym. Jego partnerem był Steve Johnson, czyli zawodnik Boyntona. Panowie przegrali jednak po dość zaciętym meczu 6:7, 5:7 z parą Granollers-Mektić - opowiada Lorek, którego zapytaliśmy na koniec w czym upatruje szansy dla Hurkacza?

 

- Hubert może być świeższy. Thiem nie grał w Miami w pierwszej rundzie jako zawodnik rozstawiony (z nr 3 - przyp. red).  Przed Indian Wells wziął jednak udział w cyklu turniejów na kortach ziemnych w Ameryce Płd. Musi to czuć w kościach, zwłaszcza jeśli mecz potrwa dłużej. W Miami jest bardzo duża wilgotność. Tamtejszy klimat dosłownie wysysa siły z zawodników. Hubert nie może dać się sprowokować do jakiejś szalonej gry. Jak zwykle musi zagrać swój, spokojny, wyrachowany tenis. Jeśli Thiem da mu szansę na przełamanie, musi ją wykorzystać, bo drugiej na pewno nie będzie - kończy Lorek.

 

Transmisja meczu Hubert Hurkacz - Dominic Thiem w Polsacie Sport oraz na Polsatsport.pl. Mecz nie zacznie się wcześniej niż o 24.00. Komentuje Dawid Olejniczak.