Pudzianowski karierę w MMA zaczynał w 2009 roku. Wtedy wychodził do ringu przy utworze swojego brata, który zajmował się muzyką. Od debiutu "Pudziana" w KSW minęło już dziewięć lat, a 42-latek nadal nie zamierza kończyć kariery. W sobotę zmierzy się z mistrzem olimpijskim w podnoszeniu ciężarów, Kołeckim.

 

Po ceremonii ważenia przed KSW 47 Pudzianowski odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jedno z pytań dotyczyło właśnie jego brata, który miał dostać propozycję walki z Popkiem Monsterem (3-4, 3 KO). Przypomnijmy, że starszy z braci w przeszłości mierzył się raperem. Wygrał już w pierwszej rundzie.


- Nie zdementuje tego. Jest coś na rzeczy. Krystian przychodzi na treningi i mi pomaga. Waży 110 kg i jest dosyć silny. Przydał się w moich przygotowania. Starczało mu siły na minutę czy półtorej na chwilę obecną. Pewnych etapów się jednak nie przeskoczyć. Trzeba zrobić trening, odpocząć i czekać aż to przyjdzie. Wiem to po sobie. Automatyzmów nabywa się przez lata - stwierdził Pudzianowski.

 

Transmisja gali KSW 47 w systemie PPV.