W ekstraklasie siatkarek nadszedł czas na decydujące rozstrzygnięcia. Już w najbliższy weekend cztery zespoły przystąpią do półfinałowej rywalizacji toczonej do dwóch wygranych, a pary dokładnie są takie same jak przed rokiem. Budowlane Łódź o awans do finału znów będą musiały toczyć boje z Chemikiem. Przed rokiem przegrały rywalizację 1-2. Policzanki są głównym faworytem rozgrywek, ale prezes łódzkiego klubu nie traci optymizmu.

 

- W tym sezonie z czołowymi zespołami gra nam się bardzo dobrze. Może to wynika z większej mobilizacji i takiego bardziej konstruktywnego podejścia do tych spotkań, gdy gra się z najlepszymi. Z Chemikiem mamy bilans w tym sezonie 2-2, wygraliśmy w Superpucharze Polski i w lidze oraz zanotowaliśmy porażkę w lidze oraz w Pucharze Polski. Z kolei z Developresem Rzeszów wygraliśmy dwukrotnie. Szanujemy klasę Chemika, ale nie składamy broni. Naszym celem jest awans do finału - zapewnił Chudzik.

 

Siatkarki Budowlanych wywalczyły już wicemistrzostwo kraju, brązowy medal i dwukrotnie Puchar Polski. Do kompletu brakuje tylko złota.

 

- Mistrzostwo jest gdzieś w sferze marzeń, byłby to największy sukces w historii naszego klubu. Na pewno o tym myślimy i do tego zmierzamy. A czy już jesteśmy gotowi? Mecze z Chemikiem to pokażą - przyznał sternik czwartej drużyny rundy zasadniczej.

 

Łodzianki, by dostać się do półfinału, musiały najpierw poradzić sobie w barażach z Pałacem Bydgoszcz. Wygrały dość pewnie oba pojedynki po 3:0.

 

- Nie były to długie mecze, a to działało na naszą korzyść. Czasu na odpoczynek i przygotowania mieliśmy więcej. Nasz zespół w tym sezonie rozegrał najwięcej spotkań - w samej Lidze Mistrzyń zaliczyliśmy 10, bowiem musieliśmy grać jeszcze dwie rundy kwalifikacyjne. Dlatego to zmęczenie gdzieś w końcówce sezonu daje się we znaki - tłumaczył.

 

Do decydujących spotkań podopieczne Błażeja Krzyształowicza przystąpią w niemal optymalnym składzie. Nie wystąpi tylko Agata Babicz, która przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych w lewym kolanie.

 

- Wszystkie cztery zespoły, które dotarły do półfinałów są bardzo wyrównane. Duże znaczenie będzie odgrywać dyspozycja dnia, a także umiejętność poradzenia sobie z presją. Właśnie duży wpływ na wynik ma to, jak dziewczyny poukładają sobie to wszystko w głowach - podsumował Chudzik.

 

Pierwszy mecz Chemika z Grot Budowlani Łódź rozegrany zostanie w sobotę o godz. 14.45; drugie spotkanie półfinałowe odbędzie się 13 kwietnia w Łodzi. Ewentualny trzeci, decydujący pojedynek zaplanowano na 17 kwietnia w Policach.

WYNIKI I TERMINARZ LSK