Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli po 29 kolejkach. Zgromadziła 57 punktów i ma trzy straty do prowadzącej Lechii Gdańsk. Pogoń, która nie wygrała żadnego z trzech ostatnich spotkań, jest siódma z dorobkiem 43 "oczek".

 

"Nie ma wątpliwości, że Pogoń to dobra drużyna i musimy o tym pamiętać. Do niedawna była chwalona przez wszystkich za dobry, ofensywny styl i umiejętność rozgrywania piłki. Trzeba zrobić wszystko, żeby mecz odbywał się pod nasze dyktando. To my powinniśmy być drużyną wiodącą" - powiedział Vukovic na briefingu prasowym.

 

Istnieje teoretyczna możliwość, że Legia zakończy rundę zasadniczą na pierwszym miejscu. W tym celu musi w sobotę pokonać Pogoń, liczyć na porażkę Lechii na wyjeździe z Cracovią i zredukować różnicę w bilansie bramek (warszawianie mają +15, Lechia +22). Nagrodą byłaby możliwość gry z wiceliderem u siebie, a nie na wyjeździe, po podziale na grupy mistrzowską i spadkową.

 

"Liczę na zwycięstwo z Pogonią, natomiast realnie patrząc, trzeba nastawiać się na to, że to my pojedziemy do Gdańska w trzeciej kolejce rundy finałowej. Lechia też gra bardzo dobrze i nie ma podstaw, żeby spodziewać się jej porażki, tym bardziej wysokiej" - stwierdził Vukovic.

 

Z powodów zdrowotnych w zespole gospodarzy zabraknie Michała Kucharczyka i Jarosława Niezgody.

 

"Bramkarz Radosław Majecki również jest jeszcze poza kadrą, ale Adam Hlousek już trenuje i jest do naszej dyspozycji" - poinformował trener Legii.

 

Mecz w Warszawie będzie jednym z czterech, w których dostępna będzie wideoweryfikacja.

 

"Jestem zwolennikiem tego sposobu rozstrzygania sytuacji na boisku. VAR też nie zawsze jest pomocny, ale różnica w ocenie tego, co się dzieje na boisku jest kolosalna. Nie ma już miejsca na duże niesprawiedliwości. Poza tym łatwiej mają teraz ci ludzie, którzy wykonują trudny zawód sędziego" - uważa Vukovic.

 

Sobotnie spotkanie w Warszawie, podobnie jak wszystkie inne 30. kolejki, rozpocznie się o godzinie 18.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY