Gospodarze kontaktowego gola zdobyli tuż przed końcem pierwszej tercji, kiedy na listę strzelców wpisał się T.J. Brodie. "Płomieni" na więcej tego dnia nie było jednak stać. W drugiej części gry z dwóch bramek cieszył się Colin Wilson, a na początku trzeciej wynik ustalił Rantanen.

 

- To niepowodzenie będzie w nas siedziało przez jakiś czas. Za każdym razem kiedy usłyszymy gdzieś o meczach innych drużyn, będziemy żałować, że nas w grze już nie ma. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym sezonie wrócimy silniejsi - przyznał napastnik Flames Johnny Gaudreau.

 

We wtorek odpadła najlepsza drużyna Konferencji Wschodniej - Tampa Bay Lightning. To pierwszy przypadek od zwiększenia liczebności drużyn do 12 w sezonie 1967/68, kiedy już w pierwszej rundzie play off odpadły obie najwyżej rozstawione ekipy.

 

Avalanche czekają teraz na rozstrzygnięcie w parze San Jose Sharks - Vegas Golden Knights (2-3).

 

W drugim piątkowym meczu hokeiści Toronto Maple Lefs wygrali na wyjeździe z Boston Bruins 2:1 i objęli prowadzenie w serii 3-2. Wszystkie bramki padły w trzeciej tercji. Na gole Austona Matthewsa i Kasperiego Kapanena "Niedźwiadki" zdołały odpowiedzieć tylko trafieniem Davida Krejciego.

 

Szósty mecz odbędzie się w niedzielę w Toronto.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI NHL