W konfrontacji lidera z wiceliderem ekstraklasy padły gole, bo poprzednie spotkania pomiędzy tymi zespołami, 4 sierpnia w stolicy i 9 grudnia w Gdańsku, zakończyły się bezbramkowymi remisami.

 

Od początku na boisku sporo się działo. Dużo było walki, nie brakowało także składnych akcji. Już w 2. minucie po świetnym podaniu Lukasa Haraslina Artur Sobiech znalazł się sam przed Radosławem Cierzniakiem, minął golkipera rywali, ale zmierzającą do bramki piłkę wślizgiem zablokował Artur Jędrzejczyk. Obrońca Legii uczynił to także ręką i arbiter długo analizował tę sytuację przy pomocy wideoweryfikacji. Ostatecznie Daniel Stefański nie podyktował karnego dla Lechii.

 

Później Dusana Kuciaka starał się zaskoczyć Michał Kucharczyk. W 7. minucie skrzydłowy gości uderzył nad poprzeczką, a cztery minuty później jego strzał obronił bramkarz biało-zielonych. Kiedy akcje obrońców tytułu stawały się coraz groźniejsze, gdańszczanie objęli prowadzenie. W 17. minucie po centrze z prawej strony byłego zawodnika warszawskiej drużyny Konrada Michalaka skuteczną główką popisał się Haraslin, którego z kolei nie upilnował były lechista Paweł Stolarski.

 

Niewiele brakowało, aby w 29. minucie Michalak zapisał na swoim koncie drugą asystą. Po jego centrze Sobiech źle przyjął piłkę i zaprzepaścił dogodną okazję. Po drugiej stronie boiska starał się Carlitos, ale dwa groźne strzały Hiszpana zablokowali defensorzy gospodarzy.

 

Dwie minuty po wznowieniu gry po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sebastiana Szymańskiego główkował William Remy, ale Kuciak ponownie spisał się bez zarzutu. W 57. minucie bramkarz Lechii nie miałby szans na skuteczną interwencję, jednak po główce Kucharczyka piłka przeszła tuż obok słupka.

 

W 61. minucie bocznego pomocnika przyjezdnych zablokował Michał Nalepa, ale po chwili legioniści, którzy osiągnęli wyraźną przewagę, doprowadzili do wyrównania. A Kuciaka uderzeniem z 16 metrów pokonał Stolarski. W 65. minucie na prowadzenie mógł wyprowadzić stołeczną ekipą Carlitos, jednak z linii pola karnego strzelił nad poprzeczką.

 

W 77. minucie miała miejsce kolejna kontrowersja – tym razem blokujący strzał Sobiecha Remy dotknął piłkę ręką, ale sędzia zdecydowanym ruchem wskazał na rzut rożny.

 

W 80. minucie zrobiło się 2:1 dla mistrzów Polski. W finale składnej akcji Szymański wymanewrował defensywę Lechii i wyłożył piłką Kasperowi Hamalainenowi, a Fin dopełnił formalności.

 

W końcówce gospodarze musieli radzić sobie w „10”, bowiem w 89. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał stoper Błażej Augustyn. Osłabienie rywali wykorzystał w trzeciej minucie doliczonego czasu rezerwowy Iuri Medeiros, który ładnym uderzeniem sprzed pola karnego ustalił wynik tego emocjonującego spotkania.

 

W zastępstwie zdyskwalifikowanego na jeden mecz trenera Aleksandara Vukovica, który pod koniec poprzedniej konfrontacji w Poznaniu z Lechem odesłany został przez arbitra na trybuny, Legię poprowadził jego asystent Marek Saganowski.

 

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:3 (1:0)

Bramki: Haraslin 17 - Stolarski 61, Hamalainen 80, Medeiros 90+3

 

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic - Konrad Michalak (67. Mateusz Żukowski), Daniel Łukasik (83. Karol Fila), Jarosław Kubicki, Patryk Lipski, Lukas Haraslin (60. Flavio Paixao) - Artur Sobiech.

 

Legia Warszawa: Radosław Cierzniak - Paweł Stolarski, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha (86. Adam Hlousek) - Michał Kucharczyk (78. Iuri Medeiros), Domagoj Antolic, Andre Martins (86. Mateusz Wieteska), Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański - Carlitos.

 

Żółte kartki: Sobiech, Augustyn, Kuciak - Jędrzejczyk, Carlitos

Czerwona kartka: Augustyn (89, za drugą żółtą)

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 25 000.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY