Canelo... królem P4P?

 

Klasyfikacja najlepszych bez podziału na kategorie wagowe (P4P) to najbardziej elitarny z rankingów, gdzie zapominamy ile pięściarze ważą, wybierając tylko tych najlepszych z najlepszych. Czy wśród nich powinien znaleźć się Canelo Alvarez? A dlaczego nie? W latach 2016-2018 jednym z pieściarzy, który zdaniem wielu fachowcow zasługiwał na to miano, był dwukrotny rywal Canelo czyli Giennadij Gołowkin. Według opinii sędziów, Alvarez raz z nim wygrał, raz zremisował, a dodając teraz zwycięstwo nad Danielem Jacobsem, trudno znaleźć pięściarza walczącego - i wygrywającego – z lepszymi rywalami. Obejmuje to także pięściarzy wymienianych dziś jako najpoważniejsi kandydaci do miana P4P – Wasyla Łomaczenki i Terence Crawforda. Żaden z nich nie ma na koncie zwycięstw porównywalnych do tego, co na ringu wygrywał Meksykanin. To fakt, nie opinia.

Co dalej z Canelo?

 

Nie należy się spodziewać tegorocznej, trzeciej już edycji walki z Gołowkinem. Team Alvareza wyraźnie dał naciskającym na ten pojedynek szefom DAZN do zrozumienia, że nie jest to interesująca ich opcja. „GGG walczy teraz z nikim, to będzie spacerek o czym wszyscy wiedzą, a Canelo musiał przygotowywać się do walki z jednym z najlepszych w wadze średniej. To po prostu nieucziwe by teraz, zaraz, po tak nierównych walkach, od razu mieli wyjść na ring” – mówi trener Reynoso. I chyba nieprzypadkowo, zaraz po walce z Jacobsem pojawiły się informacje o problemie Meksykanina z kontuzją kolana. Bo trudno zmuszać kogoś do walki, kto boryka się z kontuzją.

 

100 tysięcy dla odważnego

 

Dziesiątego maja w Kościerzynie odbędzie się pierwsza z trzech gal Rocky Boxing Night, mająca wyłonić najlepszego pięściarza wagi ciężkiej...nie mającego zawodowego kontraktu. Oprócz mistrzów Polski, zawodników znanych z międzynarodowych występów reprezentacyjnych , będą także ci, którzy zadebiutują w imprezie, która na pewno działa na wyobraźnię. Pomysł organizatorów gali jest prosty – pokażmy trenującym boks, czekającym na swoją szansę, że świat należy do odważnych, zadziałajmy na wyobraźnię tych, zastanawiających się czy warto trenować boks . Oprócz nagrody, zwycięzca może liczyć na kontrakt, więc stawka jest podwójna. Kto zostanie zwycięzcą? Może warty zainteresowania promocyjnego będzie nie tylko wygrany? Przekonamy się podczas trzech edycji turnieju, który ma szansę bycia pierwszym – i nie ostatnim - z pomysłów mających na celu rozruszanie polskiego boksu amatorów.

 

Wilder kontra Joshua...w 2021 roku?!

 

Najpierw była „prawie pewna” walka w 2018 roku, a przez ostatnie miesiące spekulacje, że w tym roku dojdzie wreszcie do zjednoczenia tytułów w wadze ciężkiej. Teraz, opierając się na wypowiedziach teamu mistrza świata WBA/IBF/WBO Anthony’ego Joshuy i mistrza WBC Deontay’a Wildera wygląda na to, że poczekamy...do 2021 roku. „Deontay ma praktycznie zajęte i rozplanowane następne 12 miesięcy, więc nie ma miejsca i czasu na walkę z Joshuą. Mogliśmy to zrobić rok temu, ale Anglicy tego nie chcieli” – to stanowisko strony amerykańskiej. Oczywiście Matchroom Boxing, reprezentujący Joshuę, ma odmienne zdanie. „To wszystko przeciąganie czasu, bo chcecie, żeby Wilder pozostał mistrzem jak najdłużej. Wiecie, że już by mistrzem po walce z Anthonym nie był!” – odpowiada szef Matchroom Boxing, Eddie Hearn. Dwa lata to w boksie wieczność. Jak większość kibiców mam tylko nadzieję, że obie strony nie będą czekały zbyt długo – tak, jak było w przypadku pojedynku Floyd Mayweather jr kontra Manny Pacquaio, która odbyła się przynajmniej pięć lat za późno.