Arka po pierwszej kwarcie czwartkowego spotkania prowadziła już 13 punktami i wydawało się, że ma ten mecz pod kontrolą. Już w kolejnej części meczu gospodarze doprowadzili do remisu, a później grali jeszcze lepiej! Ponownie rewelacyjne spotkanie rozegrał Jakub Karolak (31 punktów), a świetnie wspomagali go Sebastian Kowalczyk (20 punktów) oraz Filip Matczak (15 punktów, 8 zbiórek, 8 asyst). Legia wygrała ostatecznie 100:94 i doprowadziła do remisu 2-2 w ćwierćfinale.

 

- Jestem dumny z moich zawodników. Zrobiliśmy co chcieliśmy, to co trenowaliśmy przed play-off. Przed tym meczem również dokonaliśmy taktycznych korekt. Jestem bardzo szczęśliwy, że Warszawa ma koszykówkę na wysokim poziomie, którą chce się oglądać. Kuba Karolak - to co on robił w trzech ostatnich meczach to jest niesamowite - podkreślał trener Tane Spasev.

 

Ta seria jest na razie sensacyjna, ale trzeba pamiętać, że gdynianie mają przewagę własnego parkietu. Decydujący mecz zagrają u siebie i zrobią wszystko, aby awansować do półfinału. Josh Bostic w tej serii zdobywa średnio 22,8 punktu i dobrze uzupełnia się z Jamesem Florence’em (19,3 punktu). Wydaje się, że problemem Arki na tym etapie nie jest jednak gra w ataku, ale w defensywie. Jeśli poprawią się w tym elemencie, to będą cieszyć się z awansu.

 

- Po raz kolejny zagraliśmy słaby mecz, przegraliśmy dość wyraźnie zbiórkę. Świetne zawody rozegrał Jakub Karolak. To jest koszykówka, trzeba trafiać do kosza. Bardzo słabo nam to wychodziło - mówił trener Przemysław Frasunkiewicz.

 

Transmisja decydującego spotkania Arka Gdynia - Legia Warszawa w niedzielę od 12:30 w Polsacie Sport.

 

WYNIKI I TERMINARZ ENERGA BASKET LIGI