44-latek w ostatnich siedmiu latach wygrał tylko jeden pojedynek, kiedy w 2017 roku pokonał na punkty Dereka Brunsona (19-7, 11 KO). Podczas gali UFC 237 nie poprawił swojego dorobku i poniósł kolejną porażkę. Tym razem jego pogromcą okazał się Cannonier, który od początku dominował nad legendą MMA. 

 

Kluczowa dla wyniku starcia była akcja z samej końcówki pierwszej rundy. Cannonier wyprowadził celne kopnięcie w okolice kolana Silvy, a ten padł na matę, trzymając się za nogę. Sędzia Herb Dean natychmiast przerwał walkę. Amerykanin, który dwa lata temu przegrał z Janem Błachowiczem (23-8, 9 SUB), dopisał tym samym cenne zwycięstwo do swojego rekordu. 

 

Jared Cannonier (12-4, 8 KO, 2 SUB) pok. Andersona Silvę (34-10-1NC, 23 KO, 3 SUB) przez TKO, runda 1, 4:47.