W środę Legia przegrała w Białymstoku z Jagiellonią 0:1 i nie wykorzystała szansy, aby przeskoczyć w tabeli gliwiczan, którzy tylko zremisowali w Szczecinie z Pogonią 0:0. Obecnie broniący tytułu warszawianie mają 67 punktów, a Piast - 69.

 

Tylko te dwa zespoły liczą się jeszcze w walce o mistrzostwo. W niedzielę, w ostatniej kolejce, Legia podejmie KGHM Zagłębie Lubin, a Piast zagra u siebie z Lechem Poznań.

 

 - Jeżeli popatrzymy na to, jak wygląda liga i jak wyrównane są spotkania, to uważam, że zarówno nas, jak i Piasta czekają bardzo trudne mecze. Wszystko jest możliwe. Nie ma co się modlić. Jesteśmy przed meczem, który chcemy wygrać i tak też się nastawiamy. Atmosfera jest taka, jak przed ostatnim meczem w sezonie - pełna koncentracji - powiedział Vukovic na konferencji prasowej.

 

Jak dodał, w niedzielnym spotkaniu zabraknie Michała Kucharczyka, Mateusza Wieteski i Andre Martinsa. Gotów do gry jest za to Jarosław Niezgoda, który z powodów zdrowotnych rozegrał tylko kilka spotkań w tym sezonie.

 

 - Jest prawdopodobne to, że Jarosław Niezgoda pojawi się w pierwszym składzie. Trzeba pamiętać, że jest on wprowadzany po długiej przerwie. Plan był taki, aby zaczekać z nim do początku przyszłego sezonu, ja w jakiś sposób wymusiłem jego powrót. Cieszę się, że będę mógł z niego skorzystać. Nawet nie będąc gotowym w 100 procentach, jest to bardzo wartościowy gracz - ocenił Vukovic.

 

Szkoleniowiec nie chce na razie podsumowywać kończącego się w niedzielę sezonu.

 

 - Na ocenę i analizę przyjdzie czas. W tej chwili trzeba skupić się na ostatnim meczu. Jeżeli nie zdobędziemy mistrzostwa, będziemy zastanawiać się, kiedy je przegraliśmy - uciął.

 

Wszystkie spotkania ostatniej kolejki grupy mistrzowskiej rozpoczną się w niedzielę o 18.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY