Brodnicka, która stanie przed kolejną szansą na obronę mistrzowskiego pasa, zapowiada, że jest w świetnej formie. Polka czuje się bardzo dobrze i jest przygotowana na starcie z byłą mistrzynią świata wagi koguciej.

- Przygotowania, które trwały jedenaście tygodni, przebiegły bez żadnych zakłóceń. Były wręcz nudne. Rozpoczęłam wcześniej zbijanie wagi. W piątek na ważenie wyszłam w pełni przygotowana. Duży nacisk kładłam na odnowę biologiczną - przyznała.

- Trenowałam tylko w Warszawie. Wraz ze sztabem trenerskim rozpracowałam Perez na czynniki pierwsze. Jestem dobrze przygotowana taktycznie. Jeśli będę trzymać się założeń, powinnam wygrać łatwo. Oczywiście to jest boks, więc wszystko się może zdarzyć. Mogę dostać niespodziewany cios, który pokrzyżuje plany. Moja rywalka wygląda bardzo niewinnie, ale jest szalenie groźna. To meksykański czołg. - zauważyła Brodnicka.

Polska bokserka jest faworytką starcia, jednak podkreśla, że jej rywalka potrafi być groźna w ringu. Brodnicka jednak świetnie przygotowała się wraz ze sztabem trenerskim na wszelkie ewentualności w pojedynku z Perez.

- Jej jedyną szansą jest element zaskoczenia. Oczywiście Perez mówiła, że chce mnie zepchnąć do głębokiej obrony. Wspominała nawet, że chce skończyć przed czasem. Życzę jej powodzenia, niech próbuje. Ja mam swój plan i będę się tego trzymać. Jestem wyższa, więc to normalne, że będę ją trzymać na dystans - dodała.

- Sparowałam z wieloma dziewczynami m.in. z Moniką Sarafin, która gabarytowo przypomina moją rywalkę. Trenowałam także z Emilią Czerwińską z sekcji kick-boxingu. Były też zawodniczki z zagranicy. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, ale mogę zapewnić, że po tych przygotowaniach pas zostanie w domu - zakończyła Polka.

Transmisja gali z walką Brodnicka – Perez w sobotę od godz. 19:00 w Polsacie Sport Fight i od godz. 20:00 w Polsacie Sport.