Konarski: Leona jeszcze nie udało mi się zablokować

Siatkówka

Dawid Konarski był gościem Jerzego Mielewskiego w najnowszym odcinku programu "Prawda Siatki". Rozmowa nie mogła się zacząć od innego tematu, jak reprezentacja Polski, start sezonu kadrowego oraz debiut w Biało-Czerwonych barwach Leona. Jaki jest ten Wilfredo, jak się zachowuje, czy kadra będzie z nim wygrywać już wszystko? Oto tylko niektóre z tematów, jakie poruszyli Mielewski i Konarski. Było też o Kurku czy Heynenie.

Ledwo co skończyliśmy jeden sezon reprezentacyjny, a już zaczynamy nowy. Ale wszyscy się z tego cieszymy. Jest fajna atmosfera, duże podekscytowanie, jak co roku. Fajnie się spotkać w tej samej grupie powiększonej jeszcze o kilku zawodników – mówi atakujący reprezentacji Polski, dwukrotny mistrz świata, Dawid Konarski, który był gościem najnowszego odcinka programu „Prawda siatki”.

 

Jerzy Mielewski odwiedził go w Katowicach, gdzie w sobotę 25 maja reprezentacja zagra towarzyski mecz z Niemcami. Transmisja spotkania od godz. 17 w Polsacie Sport, przedmeczowe studio od 15.30.

 

- Są wszyscy na zgrupowaniu – zapytał Jerzy Mielewski.

 

- Jest nas aż 25. Chyba nigdy tylu nie było, bijemy kolejne rekordy – odparł z uśmiechem „Konar”

 

Co ważne na zgrupowaniu jest nawet Bartosz Kurek, który wraca do zdrowia po zabiegu kręgosłupa i walczy o powrót do kadry na eliminacje olimpijskie.

 

- Bartek jest z nami cały czas. Rehabilituje się. Naprawdę ciężko pracuje, by dołączyć do nas jak najszybciej i zagrać w olimpijskich eliminacjach – mówi atakujący Jastrzębskiego Węgla.

 

- Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich (9-11 sierpnia, Gdańsk - przyp. red) to dla nas cel numer jeden, potem są mistrzostwa Europy (12-29 września - we Francji, Belgii, Słowenii i Holandii), a na Puchar Świata (1-15 października, Japonia) polecą ci, którzy dotrwają – mówi trochę żartem, ale całkowicie słusznie Konarski.

 

- Atmosfera jest super. Sądzę, że lepsza niż rok temu, bo znamy już trenera, wiemy czego się po nim spodziewać, co było wielką niewiadomą przed poprzednim sezonem. Pod względem taktycznym jesteśmy o wiele do przodu  – ocenia Konarski.

 

- Wilfredo Leon też dojechał. Słyszałem takie wieści, że jak już go zobaczyliście na żywo, to byliście zaskoczeni jakością jego gry – zapytał Mielewski.

 

- Czy aż tak zaskoczeni? Chyba nie. Każdy wiedział czego się spodziewać po Wilfredo. Przyleciał do nas wprost po zakończonym sezonie, wciąż jest w takim meczowym gazie. Najdłużej z nas miał kontakt z piłką. Jest potencjał. Niewielki, ale jest – dodaje żartem „Konar”, uśmiechając się mocno, od razu dając do zrozumienia, jak wielkie możliwości ma nasz nowy zawodnik.

 

- Nikogo jeszcze nie przetrącił – zapytał Mielewski.

 

- Próbuje, ale dzielnie się bronimy – odpiera ze śmiechem Konarski, ale zaraz dodaje już całkiem poważnie. – Fajnie, że jest w naszej grupie gracz takiej klasy, ale my zdajemy sobie też sprawę z naszej siły. Bez niego zdobyliśmy mistrzostwo świata. Teraz będziemy tylko mocniejsi.

 

Konarski przypomina też historię finału mistrzostw Włoch, a którym Perugia Leona przegrała 2:3 z Cucine Lube Civitanova.

 

- Nie ma co wróżyć z fusów, co będzie. Czy z Wilfredo będziemy teraz wygrywać wszystko, czy będziemy prezentować się słabiej. My będziemy grać swoje. Na pewno nie zmienimy taktyki, bo Leon jest z nami i będziemy wszystko grać pod niego. Ostatni sezon ligowy we Włoszech pokazał, że grając praktycznie tylko na niego, gdy zabrakło w Perugii Atanasijevica, to Leon sam jeden nie wygrał mistrzostwa – przypomina "Konar".

 

Czy najlepszy blokujący wśród atakujących już zablokował Leona – pyta Mielewski.

 

- Jeszcze mi się nie udało. Mam już na swoim rozkładzie kilka dużych nazwisk, ale Leona nie udało mi się jeszcze złapać. Raz, czy dwa go zahaczyłem, ale koledzy go zaasekurowali. Czekam z utęsknieniem na moment, w którym go w końcu złapię – zapowiada Konarski, ale zaraz dodaje.

 

- Fajny chłopak, z uśmiechem na twarzy. Pracuje normalnie, nie ma gwiazdorzenia. W grupę wkomponował się fajnie. W czwartek mieliśmy wspólnego grilla, przywitał się ze ładnie z nami wszystkimi. Teraz czekamy co będzie dalej – kończy Dawid Konarski.

 

Cały odcinek „Prawdy Siatki” z udziałem atakującego reprezentacji Polski znajdziecie TUTAJ

B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze