W katowickiej hali Biało-Czerwoni wywalczyli mistrzostwo świata w 2014, a prowadzeni wtedy przez Heynena Niemcy zdobyli brązowy medal.

- To miłe zaczynać rywalizację tutaj. Spodek wywołuje dobre wspomnienia w zespole i u mnie – powiedział trener Polaków.

- Nie jesteśmy jeszcze w takiej formie, w jakiej rok temu zostaliśmy mistrzami świata. Daleko nam od tamtej dyspozycji, ale to normalne. Zaczynamy ją powoli odbudować, dajemy szansę nowym graczom. Zresztą przed ubiegłorocznymi MŚ było podobnie. Jeśli w trakcie tego pierwszego weekendu zagramy dobrze, będę naprawdę zaskoczony – dodał szkoleniowiec.

 

Jego zespół w sierpniu zagra w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich, a we wrześniu w mistrzostwach Europy. - Wszystkie turnieje są bardzo ważne, ale… być może kwalifikacje są jednak troszeczkę ważniejsze. Sytuacja jest bardzo jasna – śmiał się Heynen.

 

Zaznaczył, że chce awansować do Final Six Ligi Narodów. - Zawodnicy na pewno dadzą z siebie na boisku wszystko, bo zawsze gramy po to, by wygrać – zadeklarował.

 

Jego zdaniem młodzi zawodnicy, wchodzący do kadry, musza się uczyć. - Bo jest duża różnica między grą w klubie i w reprezentacji. Wielu ma z tym może nie problem, ale musi się uczyć – stwierdził Heynen.

 

Kapitan Polaków Michał Kubiak podkreślił, że po 10 dniach wspólnych treningów trudno oczekiwać optymalnej formy. - Wszystkie zespoły w tych rozgrywkach startują w tym samym miejscu. Nikt się nie przygotowywał do LN przez trzy miesiące. Przed własną publicznością chcemy dać kibicom to, po co przychodzą od hali – emocje i zwycięstwa – powiedział przyjmujący japońskiej drużyny Panasonic Panthers.

 

Kadrowicze spotkali się w połowie maja i trenowali po trzy razy dziennie w Spale. W minioną sobotę rozegrali w Gliwicach mecz towarzyski z Niemcami, który wygrali 3:0, a potem przegrali dodatkowego seta 28:30.

 

Na razie nie może w kadrze zagrać Wilfredo Leon. Okres karencji Kubańczyka z polskim paszportem kończy się 24 lipca. Brakuje też w kadrze kontuzjowanego Bartosza Kurka.

 

W LN, która rok temu zastąpiła Ligę Światową, weźmie udział 16 ekip, które są podzielone na dwie grupy - uczestników stałych i pretendentów. Do pierwszej należy m.in. Polska. Stali uczestnicy maja pewny udział w kolejnej edycji niezależnie od osiągniętego wyniku. Pretendenci muszą się liczyć z ewentualnym spadkiem. Rok temu taki los spotkał Koreańczyków, a awansowali Portugalczycy.

 

Po rozegraniu wszystkich meczów punkty sumuje się we wspólnej tabeli. W turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 10-14 lipca w Chicago, weźmie udział pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej oraz Amerykanie jako gospodarz. W poprzedniej edycji triumfowali Rosjanie.

 

TERMINARZ LIGI NARODÓW SIATKARZY