Kibice nie będą mieli na co narzekać już na samym początku. "Trójkolorowi" w poprzedniej edycji turnieju zaszli niemal na sam szczyt - dopiero w finale musieli uznać wyższość Rosjan. Późniejsze mistrzostwa świata we Włoszech i Bułgarii nie były już dla nich takie udane. Zespół Laurenta Tillie odpadł po drugiej fazie rozgrywek, zajmując ostatecznie siódme miejsce. Reprezentacja Francji zagra po raz pierwszy oficjalnie od ośmiu miesięcy i to od razu z wielkim rywalem ze Wschodu.


Rosjanie świetnie wspominają premierową edycję Ligi Narodów. Mimo przeciętnej gry w pierwszej części turnieju i porażki z Polską 0:3, "Sborna" z meczu na mecz się rozkręcała. Ostatecznie mistrzowie olimpijscy z 2012 roku awansowali do finału, w którym pewnie w trzech setach rozprawili się z Francuzami.


W poprzednim roku oba zespoły spotkały się ze sobą trzykrotnie. Najpierw górą byli Francuzi, którzy w pierwszej fazie zdeklasowali Rosjan aż 3:0, żeby później przegrać mecz o złoto w tym samym stosunku setów. Po Lidze Narodów siatkarze ówczesnego trenera Siergieja Szlapnikowa wygrali jeszcze raz. Tym razem pokonali Trójkolorowych 3:1 w Memoriale Huberta Wagnera. Czy tym razem znów okażą się lepsi?

 

Transmisja meczu Ligi Narodów Francja – Rosja w Polsacie Sport News. Początek o 19.45.

 

TERMINARZ I TABELA LIGI NARODÓW