Mateusz Borek: To twój najpiękniejszy wieczór w piłkarskiej karierze?

James Milner: Za każdym razem tak jest, kiedy coś wygrywasz. W zeszłym roku doświadczyliśmy rozczarowania. W tym sezonie nie wygraliśmy ligi, ale teraz jesteśmy lepsi, zrobiliśmy postępy, jesteśmy innym zespołem. Mamy to doświadczenie, którego potrzebowaliśmy w zeszłym sezonie.

Druga połowa była ekstremalnie trudna.

Zawsze jest ciężko wygrać jakiekolwiek trofeum, także przeciwko Tottenhamowi, który jest topową drużyną. Oni walczyli, starali się wyrównać. To dobra drużyna, więc wiedzieliśmy, że będzie trudno. Wygraliśmy Ligę Mistrzów i może być jeszcze lepiej.

Na trybunach był Jerzy Dudek. Mnóstwo Polaków kocha Liverpool.

Kiedy trafiasz do tego klubu, zdajesz sobie sprawę gdzie się znajdujesz. Liverpool ma kibiców na całym świecie. Widzimy to zwłaszcza, kiedy wyjeżdżamy na zgrupowania przedsezonowe. Jeżdżą za nami wszędzie i nigdy w nas nie wątpią. To coś niesamowitego być częścią tego klubu.

WYNIKI LIGI MISTRZÓW