Przy stanie 13:11 dla reprezentacji Polski w pierwszym secie meczu z Iranem doszło do poważnej kontrowersji. Atak Amira Ghafoura wydawał się być autowy, jednak sędzia zdecydował się przyznać punkt Iranowi.
 
- Jeśli byłoby minimalnie, a nie ma na hali sokolego oka, to będzie problem. Ale ten aut był wyraźny! - komentował obraz z systemu challenge Tomasz Swędrowski.
 
Heynen słusznie protestował i długo nie chciał pogodzić się z pochopną decyzją arbitra. Wskutek rozpatrzenia sytuacji raz jeszcze punkt został przyznany Biało-Czerwonym.