W piątek znów nie dali im szans. Prowadzili od pierwszego biegu, wygranego 4:2, a później systematycznie powiększali przewagę. Po trzecim było już 14:4.

 

Zawodnicy Fogo Unii przyjechali na pierwszym miejscu w jedenastu z piętnastu wyścigów. Już po 10. biegu byli pewni meczowego zwycięstwa, a przed piętnastym prowadzili aż 55:29.

 

Ze świetnej strony pokazał się młodzieżowiec Bartosz Smektała, który zdobył najwięcej punktów - 13. W sumie aż pięciu zawodników "Byków" w tradycyjnie silnym i wyrównanym zespole wywalczyło co najmniej osiem punktów, a trzech - przynajmniej 10. Oprócz Smektały również Piotr Pawlicki (11) i Emil Sajfutdinow (10).

 

W ekipie rywali dwucyfrowy dorobek zaliczył jedynie Leon Madsen (11), co akurat nie jest niespodzianką. Duńczyk znakomicie spisuje się przecież w tegorocznym cyklu Grand Prix - ma 40 punktów, podobnie jak lider Patryk Dudek.

 

Żaden z polskich żużlowców Włókniarza nie zdobył w Lesznie więcej niż trzy punkty, a bez tego (oraz wobec niezbyt imponującej jazdy Fredrika Lindgrena i Mateja Zagara) trudno było marzyć o nawiązaniu walki z faworytem rozgrywek. 

 

Fogo Unia Leszno: Bartosz Smektała 13 (3,3,3,2,2), Piotr Pawlicki 11 (1,2,2,3,3), Emil Sajfutdinow 10 (3,3,t,2,2), Janusz Kołodziej 9 (3,2,3,1), Jarosław Hampel 8 (2,1,2,3,t), Brady Kurtz 3 (1,1,1,0), Dominik Kubera 3 (2,1,0,0).

 

forBET Włókniarz Częstochowa: Leon Madsen 11 (2,3,1,2,3), Fredrik Lindgren 9 (2,2,1,3,1), Matej Zagar 6 (0,3,3,0,d), Paweł Przedpełski 3 (0,0,0,2,1), Adrian Miedziński 2 (1,0,0,1), Jakub Miśkowiak 2 (1,0,1), Michał Gruchalski 0 (0,0,0).

 

Najlepszy czas dnia: Janusz Kołodziej – 61,03 s. w 3. biegu.

 

Sędzia: Jerzy Najwer. Widzów ok. 8 tys.