Aleksandra Szutenberg: Co się stało, że zostałeś bez medalu?

 

Oleksii Lysenko: Niestety, za bardzo chciałem zakończyć walkę swoim rzutem. Trzeba było lepiej rozegrać ją taktycznie, sprowadzić rywala na kolejną karę. Niestety, zawsze chcę kończyć jak najszybciej, jak najskuteczniej. Tym razem okazało się to niekorzystne. A czułem się bardzo dobrze, także psychicznie. Na ostatnią walkę zabrakło jednak sił. Zawody zaczęły się o godzinie 11:00, a ostatnie pojedynki o 19:00.

 

Zobaczymy Cie jeszcze na tatami w Neapolu?

 

Tak, w niedzielę walczymy w zawodach drużynowych, a z trenerem pomyślimy jeszcze, czy wystartuję w kategorii open.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo.