W mecz zdecydowanie lepiej weszli Polacy, którzy od razu wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Po wywalczeniu pierwszego punktu przez Tunezyjczyków, nastąpiła kolejna dobra seria Biało-Czerwonych, w związku z czym na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy wyniku 8:2. Rywale odrobili straty chwilę później i na tablicy wyników wyświetlało się już zaledwie 10:9 dla Polski.

 

Strata czterech "oczek" z rzędu podziałała na naszych reprezentantów drażniąco, czego efektem było skończenie czterech kolejnych akcji, aż do wyniku 19:12. Ostatecznie podopieczni Bąkiewicza zakończyli pierwszą partię wynikiem 25:21. Na uwagę zasługiwała liczba błędów własnych po stronie rywali, Tunezyjczycy w pomylili się aż trzynaście razy, podczas gdy Polacy zrobili to tylko dwukrotnie.

 

Na początku drugiej partii Tunezyjczykom udało się wypracować skromne prowadzenie, jednak Polacy szybko przywrócili sprawom właściwy bieg. Przy pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy 8:6, natomiast później udało się wygrać kolejne trzy akcje z rzędu. Później oba zespoły walczyły akcja za akcję, a w końcówce kolejną serię zaliczyli Polacy (25:16).

 

Trzeci set rozpoczął się podobnie do drugiego - na początku delikatną przewagę zdołali wypracować sobie Tunezyjczycy, jednak później podopieczni Bąkiewicza wzięli się do roboty. Nie zmieniło to jednak faktu, ze na pierwszą przerwę techniczną z jednym punktem przewagi po raz pierwszy zeszli rywale. Później wywalczyli dwie akcje z rzędu i pierwszy raz w tej odsłonie wyszli na prowadzenie (9:8).

 

W drugiej części seta Polacy zanotowali dwie serie po trzy punkty z rzędu i pewnie przypieczętowali zwycięstwo w całym meczu 3:0. W środę po raz kolejny wyjdą na parkiet, a ich przeciwnikami będą Kubańczycy.

 

Polska U-21 - Tunezja U-21 3:0 (25:21, 25:16, 25:20)

 

Polska: Wiktor Nowak, Bartłomiej Zawalski, Remigiusz Kapica, Rafał Prokopczuk, Mateusz Janikowski, Materusz Poręba, Bartosz Firszt, Kamil Szymura (libero), Filip Grygiel.