Po piątkowym meczu Lech – Wisła Płock (4:0) w Poznaniu, Leszek Ojrzyński poinformował zarząd klubu, że rezygnuje z pracy. Decyzja była spowodowana poważnymi problemami osobistymi trenera.

 

- Trener podjął decyzję wczoraj przed meczem, ale poinformował nas dopiero po zakończonym spotkaniu. Już rozpoczęliśmy rozmowy z potencjalnymi kandydatami. Do chwili podpisania kontraktu z nowym szkoleniowcem, zespół poprowadzi drugi trener Patryk Kniat – poinformował wiceprezes Marzec.

 

Trener Ojrzyński pracę w Płocku rozpoczął 4 kwietnia 2019 roku. Po 28 kolejkach zespół znajdował się w strefie spadkowej, misja szkoleniowca utrzymania drużyny w ekstraklasie zakończyła się powodzeniem, płocczanie zajęli 14. miejsce w tabeli. W sezonie 2018/19 Wisła kierowana przez Ojrzyńskiego w dziewięciu spotkaniach zanotowała pięć zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki.

 

Wisła po raz trzeci z rzędu traci trenera na początku sezonu. Tylko Marcin Kaczmarek przepracował okres przygotowawczy i prowadził zespół przez cały sezon 2016/17. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek 2017/18 pożegnał się on z zespołem, a jego miejsce zajął trener Jerzy Brzęczek, który także przepracował rok, a kilka dni przed rozpoczęciem sezonu 2018/19 otrzymał propozycję pracy z kadrą narodową i opuścił Płock. Jego miejsce zajął Dariusz Dźwigała.

 

Trener Ojrzyński w tym sezonie prowadził zespół w dwóch pierwszych kolejkach, ale kierował grą drużyny z trybun. Komisja Ligi PZPN ukarała go odsunięciem od dwóch meczów za dyskusje z sędzią w ostatnim meczu ligowym poprzedniego sezonu.

 

Po przegranym meczu w Poznaniu zawodnicy w sobotę mają dzień wolny, a zarząd klubu rozpoczął poszukiwania nowego szkoleniowca.

 

- Jeszcze dziś rano my i rada drużyny rozmawialiśmy z trenerem Ojrzyńskim, proponowaliśmy urlop, ale się nie zgodził. Wszyscy jesteśmy w szoku, bo kolejny raz zostaliśmy bez trenera na początku sezonu. Wydawało się, że mamy komfort, okres przygotowawczy przepracowaliśmy bez zakłóceń, wszystko szło w dobrym kierunku. Ale rozumiemy decyzję trenera, bo sytuacja jest rzeczywiście bardzo poważna – wyjaśnił Marzec.

 

Na razie zarząd klubu ma listę kandydatów złożoną z pięciu nazwisk. „Nie znaczy to, że tylko z tymi osobami będziemy rozmawiać. Nasz wybór musi być bardzo przemyślany, żeby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego sezonu. Nie spodziewaliśmy się, że ponownie może nam się przytrafić taki problem” – stwierdzi wiceprezes Wisły.

 

Nie wiadomo, kiedy zostanie podane nazwisko nowego szkoleniowca. „Chcemy to zrobić jak najszybciej. Dobrze, że mecz trzeciej kolejki gramy dopiero w niedzielę, będzie więc trochę czasu na podjęcie decyzji. Jutro zawodnicy mają dzień wolny, we wtorek najprawdopodobniej pod kierunkiem Patryka Kniata rozpoczniemy przygotowania do meczu z Lechią. Może uda się dogadać z następcą Leszka Ojrzyńskiego i w niedzielę pojedynek poprowadzi już nowy szkoleniowiec” – zapowiada T. Marzec.

 

W trzeciej kolejce Wisła zagra u siebie 4 sierpnia z Lechią Gdańsk. Początek spotkania na stadionie przy ul. Łukasiewicza 34 w Płocku o godz. 15.00