Prezes PZPS: System siatkarskich kwalifikacji do igrzysk to działania przeciwko Europie

Siatkówka

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej postuluje, aby wrócić do poprzedniego terminarza kwalifikacji do igrzysk, kiedy najpierw rozgrywane były turnieje kontynentalne. – Obecny system to działania przeciwko Europie, bo nasz kontynent jest bardzo silny – ocenił w Gdańsku Jacek Kasprzyk.

W niedzielę wyłonionych zostanie sześć drużyn, które zapewnią sobie awans na igrzyska w turniejach interkontynentalnych. Takie imprezy odbędą się w Warnie (rywalizować będą Bułgaria, Brazylia, Egipt, Portoryko), Rotterdamie (Holandia, Belgia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone), Bari (Włochy, Australia, Kamerun, Serbia), Sankt Petersburgu (Rosja, Iran, Kuba, Meksyk), Ningbo (Chiny, Argentyna, Finlandia, Kanada) oraz w Gdańsku. Do Tokio pojadą tylko zwycięzcy.
 
Dodatkową szansę zespoły ze Starego Kontynentu otrzymają na początku stycznia, kiedy zaplanowano turniej kontynentalny. Weźmie w nim udział osiem najwyżej sklasyfikowanych teamów, które nie zapewniły sobie olimpijskiej nominacji. W stolicy Japonii zagra triumfator. Do tej pory kolejność tych imprez była odwrotna i prezes PZPS uważa, że trzeba wrócić do poprzedniego terminarza.
 
– Łatwiej się było dostać na igrzyska z turniejów interkontynentalnych, bo po kontynentalnych zmaganiach najlepsi nie brali udziału w dalszych eliminacjach. Prosty przykład. Z turniejów kontynentalnych awansowały Brazylia i Stany Zjednoczone, a na placu boju zostawały Argentyna i Kanada, czyli zespoły zdecydowanie słabsze. A jeśli teraz w Warnie wygrają Brazylijczycy to Argentyńczycy będą mieli w turnieju kontynentalnym ułatwione zadanie. To są działania przeciwko Europie, bo nasz kontynent jest bardzo silny. Na kongresie CEV będziemy rozmawiali o potrzebie ochrony własnych interesów i przywróceniu poprzedniej kolejności – zapewnił Kasprzyk.
 
Na inaugurację gdańskich zawodów w piątek o godzinie 17.00 biało-czerwoni zmierzą się z Tunezją, w sobotę o 15.00 zagrają z Francją, a w niedzielę, na zakończenie rywalizacji w Ergo Arenie, także o 15.00 ze Słowenią.
 
– To będzie ciężki turniej, ale jesteśmy przecież mistrzami świata, doszedł w dodatku Leon i nie powinniśmy mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa. To jednak tylko sport i wszystko jest możliwe. Trener Heynen jest spięty, bo widzi jakie są wymagania i oczekiwania. Zresztą wszyscy się denerwujemy, ja też, bo bardzo bym chciał, abyśmy awans na igrzyska zapewnili sobie już w niedzielę – dodał.
 
Szef związku przekonuje, że w Gdańsku atutem biało-czerwonych powinni być kibice oraz terminarz meczów.
 
– Gramy przed fantastyczną własną publicznością. Trener Heynen zawsze podziwiał w Polsce atmosferę na trybunach i nie wierzył, że kilkanaście tysięcy osób może zaśpiewać hymn a cappella. Belgijski szkoleniowiec tak sobie zażyczył i sam wybrał kolejność oraz godziny rozpoczęcia poszczególnych spotkań, a władze FIVB na to przystały. Dzięki temu nasi siatkarze będą mieli komfort grania i trenowania – zauważył.
 
Prezes Kasprzyk zapewnia, że trener Heynen nie zaskoczył go wyborem "14" zawodników zarówno na XVII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie, jak i turniej kwalifikacyjny w Gdańsku. Według niego selekcjoner postawił na doświadczenie i zgrania, czyli na siatkarzy, którzy sprawdzili się w trakcie ciężkich bojów mistrzostw globu.
 
– Wierzymy w trenera i jego dobrą rękę przy doborze składu na konkretny turniej, bo nie wykluczamy, że na mistrzostwa Europy, który odbędą się we wrześniu oraz zaplanowany na początku października w Japonii Puchar Świata, skład może być zupełnie inny. Zresztą patrząc na tegoroczną Ligę Narodów widać było, że mamy 30 zawodników, którzy potrafią grać w siatkówkę na wysokim poziomie. To będzie zależało od zdrowia chłopaków i potrzeb trenera. Heynen wie co robi i my mu ufamy. Jedna rzecz tylko się nie zmieni – zawsze będziemy chcieli zająć jak najwyższe miejsce – stwierdził.
 
W Gdańsku zabraknie kontuzjowanego Bartosza Kurka, zagra natomiast Wilfredo Leon.
 
– Trudno mówić o wymianie +1 na 1+, bo to zupełnie inne pozycje. Wilfredo to gwiazda, przez wielu uznawany jest za najlepszego siatkarza świata, ale to on przyszedł do mistrzów świata, czy do najlepszego zespołu i musi się w niego wkomponować. Leon to bez wątpienia wartość dodana, ale trochę kuleje zgranie. Zwłaszcza pomiędzy nim a rozgrywającymi musi być taka chemia jak pomiędzy wszystkimi zawodnikami z ekipy mistrzów świata – podsumował.
 
Terminarz i plan transmisji turnieju kwalifikacyjnego do IO w Tokio 2020 (Gdańsk, 9–11 sierpnia):  
 
2019-08-09: Polska – Tunezja (piątek, godzina 17.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-08-09: Francja – Słowenia (piątek, godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport)
 
2019-08-10: Polska – Francja (sobota, godzina 15.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-08-10: Słowenia – Tunezja (sobota, godzina 18.30; transmisja – Polsat Sport)
 
2019-08-11: Francja – Tunezja (niedziela, godzina 12.00; transmisja – Polsat Sport)
2019-08-11: Polska – Słowenia (niedziela, godzina 15.00; transmisja – Polsat Sport).
 
RM, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie