Mecz od samego początku był toczony w dobrym tempie. Już w 16. minucie jego wynik otworzył Marcelo, który po przyjęciu piłki z lewej strony pola karnego Romy, zszedł do środka i precyzyjnym strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Pau Lopeza.

 

W 34. minucie było już 1:1, gdy fenomenalną asystą popisał się dwudziestoletni Nicolo Zaniolo, dostarczając piłkę wszerz pola karnego do niepilnowanego Diego Perottiego. Napastnikowi z Argentyny nie pozostało nic innego, jak z odległości niespełna dwóch metrów skierować piłkę do pustej bramki.

 

Pięć minut później na listę strzelców wpisał się Casemiro. Piłkę w pole karne dośrodkował wówczas Marcelo, a jego rodak na wpół głową, na wpół barkiem skierował ją tuż obok bramkarza "Giallorossich".

 

Radość "Królewskich" nie trwała jednak długo, ponieważ już minutę później wynik wyrównał Edin Dzeko, który w stylu Cristiano Ronaldo zapakował piłkę "pod ladę" tuż obok bezradnego Belga.

 

W drugiej połowie obie drużyny spuściły z tonu i więcej goli już nie zobaczyliśmy. Zgodnie z ustaleniami, w przypadku braku rozstrzygnięcia w ciągu regulaminowych 90 minut, obie drużyny przystąpiły do konkursu rzutów karnych.

 

W tych lepsi okazali się podopieczni Paulo Fonseki. Po dziewięciu pierwszych próbach na tablicy wyświetlało się 5:4. By pozostać w rywalizacji pokonać bramkarza "Wilków" musiał Marcelo, który mimo strzelenia wcześniej gola i zanotowania asysty, tym razem nie dał rady znaleźć drogi do bramki.

 

AS Roma - Real Madryt 2:2 (2:2), w karnych 5:4
Bramki: Diego Perotti 34, Edin Dzeko 40 - Marcelo 16, Casemiro 39