„Pot v Tokio vodi se...”, czyli "Droga do Tokio prowadzi przez Berlin"


Słoweńska reprezentacja potrzebowała zwycięstwa 3:0 i 17 punktów przewagi nad reprezentacją Polski, by zapewnić sobie awans na igrzyska. Przegrali 1:3 i po wcześniejszej porażce z Francją i wygranej z Tunezją czeka ich trudne wyzwanie. Podopiecznych Alberto Giulianiego czekają mistrzostwa Europy, które rozpoczną się 12 września w Stožice. W styczniu z kolei turniej w Berlinie, który może być szansą na wyjazd do Tokio.

 


„Negotovnost namesto zen...”, czyli "Niepewność zamiast buddyjski zen (spokój) przed Japonią”


„Nie wiem, jak mógłbym opisać, co się stało. Nie zaczęliśmy turnieju z przekonaniem że możemy go wygrać. Byliśmy bojaźliwi. W meczu z Francuzami pokazaliśmy, że możemy być równorzędnym przeciwnikiem, jednak Francuzi grali mądrze, momentami byli cwani. Na koniec Zagrywka Kevina Le Roux zadecydowała o meczu” - komentował po meczu Tonček Stern

 

„Meczem z Tunezją chcieliśmy zapomnieć o nieszczęśliwej porażce z Francją i przygotować się do spotkania z Polską, do którego przystępowaliśmy w trudnej sytuacji z własnej winy. Szczęśliwie Słoweńcom łatwiej grać z Polakami, którzy prezentują znajomy słowiański charakter i styl. Podobnie jak w przeszłości, również w tym turnieju Słoweńcy na początku oddali pole zbyt łatwo.

 

Zareagowali tylko raz, gdy woda spływała im do gardła, ale cudu w spotkaniu przeciwko Polakom nie było. Pomimo ich ciężkiej pracy i dobrej gry, zawiedli. Mecz mógł zostać wygrany, ale porażka z Francuzami ograniczyła szanse do minimum. Gospodarze rozwiązali wszystkie wątpliwości za pomocą drugiego składu. Jeszcze jest szansa na awans na igrzyska, ale teraz trzeba się skupić na przygotowaniach do mistrzostw Europy".

 

W załączonym materiale wideo skrót meczu Polska - Słowenia 3:1.