W styczniu 2020 rozegrane zostaną turnieje kontynentalne, które zadecydują o ostatecznym składzie turnieju olimpijskiego w Tokio. Włoski dziennikarz Pasini ujawnił, że Niemcy zajmują pierwsze miejsce wśród pretendentów do organizacji turnieju europejskiego mężczyzn. Będzie to ostatnia szansa dla drużyn ze Starego Kontynentu, które nie awansowały w turniejach interkontynentalnych, by powalczyć o jedno, ostatnie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich 2020.

 

Sierpniowe turnieje kwalifikacyjne siatkarzy wyłoniły sześć reprezentacji: Argentyna, Brazylia, Polska, Rosja, Stany Zjednoczone, Włochy, które zagrają na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020. Teraz czekamy na pięciu zwycięzców turniejów kontynentalnych.

 

Nie znamy jeszcze wszystkich zespołów, które powalczą o uczestnictwo w IO, bowiem duże znaczenie na ranking będą miały jeszcze mistrzostwa Europy, które rozegrane zostaną od 13-29 września. Na tę chwilę do punktacji wliczany jest między innymi wynik z mistrzostw Europy 2015 - liczba punktów zdobytych na turnieju w Bułgarii i Włoszech zostanie zastąpiona przez tegoroczną edycję.


Po odliczeniu drużyn z krajów, którym już udało się wywalczyć awans do Tokio, w Europie o ten jeden bilet najbliżej są reprezentacje Serbii, Francji, Bułgarii, Belgii, Słowenii, Holandii, Niemiec i Finlandii. Potencjalni gospodarze turnieju wywalczyli w ME 2015 86 punktów do rankingu, odpadając w ćwierćfinale po porażce 0:3 z Bułgarią.

 

Cztery lata temu Polska reprezentacja stanęła na drodze niemieckiej kadry do awansu na IO w Rio de Janeiro. Pamiętny mecz grozy zakończył się 3:2 dla Biało-Czerwonych dzięki czemu nasza reprezentacja zachowała szansę na olimpijski awans.

 

Czy tym razem niemiecka reprezentacja będzie miała więcej szczęścia?