Union debiutantem, a Gikiewicz po raz drugi. Jak przyjmie ich Bundesliga?

Piłka nożna
Union debiutantem, a Gikiewicz po raz drugi. Jak przyjmie ich Bundesliga?
fot. PAP

Wszyscy sympatycy niemieckiego futbolu nie mogli się już doczekać. 16 sierpnia w piątek o 20:00 wystartuje 57. sezon Bundesligi. Na inaugurację rozgrywek Bayern Monachium zmierzy się z Herthą Berlin. Natomiast dwa dni później, w niedzielę - historyczne spotkanie w Bundeslidze rozegra druga drużyna ze stolicy Niemiec. Dzień święty święcić będzie Union z Rafałem Gikiewiczem w bramce.

Osiemnastka - to liczba, która będzie symbolizować coś nowego w piłkarskiej historii beniaminka z Berlina. 18 sierpnia, dokładnie o godzinie 18-stej "Żelaźni" zadebiutują w najwyższej lidze rozgrywkowej. Na rozpoczęcie przygody z Bundesligą los przydzielił piłkarzom Ursa Fishera RB Lipsk.
 
Zespół, który w Niemczech odbierany jest chłodno za swoją politykę klubową. Również przez kibiców Unionu. Zapowiedzieli oni wszak bojkot spotkania. Pytanie tylko czy będą chcieli popsuć tak ważny dzień w dziejach klubu?
 
Dzień, który jest równie ważny dla Rafała Gikiewicza. Najlepszy golkiper poprzedniego sezonu 2. Bundesligi wraca na najwyższy poziom rozgrywek w pierwszoplanowej roli. W klubie, na pozycji bramkarza jest numerem jeden. Bez dwóch zdań. Przed rokiem na boiskach drugiej ligi wystąpił w 34 spotkaniach. Wszystkich. Spędzając na boisku 3060 minut, czyli maksymalną liczbę. Jego bezpośredni konkurent  do walki  o numer "jeden" Duńczyk Jakob Busk nawet nie powąchał murawy.
 
Wcześniej na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Niemczech Gikiewicz miał okazje "trenować" dwa sezony. Słowo "trenować" jest w tym przypadku adekwatne, jeśli przyjrzymy się jego liczbom. Dwa spotkania, 153 minuty i trzy stracone bramki - taki bilans zanotował wychowanek DKS Dobre Miasto w barwach SC Freiburg. Teraz jego rola ma być zupełnie inna. "Sen" o nazwie "regularna gra w Bundeslidze" stanie się rzeczywistością. 
 
Rozgrywki dla Gikiewiecza rozpoczną się z wysokiego "c". Już w pierwszym meczu bramkarz reprezentacji Polski będzie chciał powstrzymać trzecią siłę poprzedniego sezonu - RB Lipsk. Łatwo nie będzie, bo "Byki" w ostatnich rozgrywkach mogły popisać się piątą najskuteczniejszą ofensywą w lidze. W szykach obronnych zespół z Lipska nie miał natomiast sobie równych. Stracił zaledwie 29 bramek - najmniej w całej lidze.
 
Nie tylko mecz otwarcia, ale cały sezon dla berlińczyków będzie niezwykle ciężki. Jednak cel jest jeden - utrzymanie się w elicie.
 
- Bundesliga to wysoki poziom i coś, z czym dotychczas nie mieliśmy do czynienia. Trzeba uzbierać aż 36-40 punktów, by myśleć o utrzymaniu. W naszym przypadku spadek byłby czymś normalnym. Poza tym możemy tylko pozytywnie zaskoczyć - stwierdził dyrektor wykonawczy Unionu, Oliver Ruhnert.
 
Jaki to będzie sezon dla Gikiewicza? Czy 31-latek z Olsztyna tym razem zawojuje w pierwszej Bundeslidze? Z pewnością musi zadać sobie jedno podstawowe pytanie. Jak nie teraz to kiedy?
Przemysław Nowak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze