Do pierwszej walki doszło w lipcu 2018 roku. Miocic, rekordzista pod względem obron mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej (3), chciał jeszcze poprawić swój wyczyn w starciu z powracającym do najwyższej kategorii wagowej Cormierem. "DC" kilka lat temu podjął decyzję o przejściu do dywizji półciężkiej ze względu na swojego przyjaciela Caina Velasqueza, który właśnie w królewskiej kategorii święcił swoje sukcesy.

 

Walka Miocic - Cormier zakończyła się już w pierwszej rundzie po świetnej akcji tego drugiego. Cios po zerwaniu klinczu spadł idealnie na szczękę mistrza. Po chwili Cormier został drugim w historii mistrzem z dwoma tytułami posiadanymi jednocześnie (później do tego grona dołączyli jeszcze Amanda Nunes oraz Henry Cejudo). Obiecał też, że spróbuje dać rewanż swojemu przeciwnikowi.

 

Miocic od tego czasu nie pojawił się w oktagonie. Cały czas powtarzał, że to właśnie jemu należy się walka o pas mistrzowski. Cormier miał inne zdanie - chciał skrzyżować rękawice z Brockiem Lesnarem, by na koniec kariery zarobić wielkie pieniędzy. Kiedy nie wypaliła ta opcja, największa organizacja MMA na świecie postanowiła zestawić "DC" ponownie z Miocicem.

 

Obaj podeszli do tego starcia nieco inaczej. Przede wszystkim wnieśli na wagę nieco mniej kilogramów niż przed pierwszą potyczką.

 

Pierwsza runda nie wskazywała na zmianę króla. Cormier trafiał w stójce, a kiedy przeniósł walkę do parteru, to jego przewaga nie podlegała dyskusji. Wydawało się nawet, że jest blisko zwycięstwa przed czasem, ale Miocic zdołał przetrwać serię ciosów mistrza. Z czasem zaczął radzić sobie coraz lepiej, jednak to "DC" ciągle miał przewagę. Niepokojące z jego perspektywy było jednak to, że oddychał coraz ciężej już od drugiej odsłony. Zazwyczaj Cormier słynął ze świetnego przygotowania kondycyjnego. Tym razem miał problemy...

W czwartej rundzie Miocic dołożył coś nowego. Lewe haki na korpus dochodziły jeden po drugim, a Cormier nie potrafił znaleźć na to sposobu. Pretendent przejął inicjatywę i w końcu trafił też mocnym ciosem prawą ręką. Mistrz został naruszony, a po kolejnych uderzeniach padł na deski. Koniec! Zmiana na tronie wagi ciężkiej.

Wynik walki: 

 

Stipe Miocic (19-3, 15 KO) pokonał przez TKO w czwartej rundzie Daniela Cormiera (22-2-1NC, 10 KO, 5 SUB)