Paweł Sikora: Kibice mogą tego nie doceniać, ale Wasza dyspozycja na turniejach zależy od tego, ile potu wylejecie teraz na treningach.

 

Paweł Zatorski: My często dostajemy pytania od dziennikarzy, czy myślimy w tej chwili o medalach na kolejnej imprezie, w tym przypadku na Mistrzostwach Europy i ja zawsze odpowiadam, że nie myślimy o medalach tylko o pracy którą teraz musimy wykonać, by móc później myśleć o medalach i dobrej grze która może nas do tego poprowadzić.

 

Jak Pan ocenia zmiany w regulaminie mistrzostw Europy, więcej drużyn, nie ma baraży, dodatkowa faza pucharowa. Czy to są zmiany idące w dobrym kierunku?

 

Na pewno jest więcej grania. Nie wiem czy to dobrze patrząc na terminarz, który obowiązuje od kilku, kilkunastu lat w rozgrywkach i europejskich i światowych. Mam nadzieje, że w końcu ktoś zreflektuje się i będzie pamiętał o naszym zdrowiu. Myślę, że w tej chwili balansujemy na krawędzi ryzyka kontuzji a bycia zdrowym. Mamy nadzieję przeżyć kolejny turniej i przygotowania w zdrowiu. Wszystkie turnieje często są bardzo blisko siebie. My przygotowujemy się do każdej z imprez osobno. Czasami nie przygotowujemy się, bo nie ma na to czasu. Nie narzekamy, zaciskamy zęby i dla nas to jest ogromna przyjemność i honor wyjść zagrać przed naszymi kibicami. To jest dla nas nagroda.

 

Co będzie dla Was sukcesem na Mistrzostwach Europy?

 

Marzymy o medalu. Najpierw musimy wykonać pracę, którą wykonujemy tutaj. Trzeba zacisnąć zęby i wylać dużo potu. Najpierw na boiskach plażowych, a od jutra już na hali i siłowni. Jeśli zrobimy to co do nas należy a jestem przekonany, że tak będzie jak na każdych przygotowaniach to później nasza gra będzie wyglądała dobrze. Mam nadzieję, że na tyle dobrze, abyśmy wyszli z grupy z pierwszego miejsca i mogli zastanawiać się na kogo trafimy w kolejnych fazach turnieju.

 

Cała rozmowa z Pawłem Zatorskim w załączonym materiale wideo.