Turniej wagi ciężkiej, w którym do wygrania jest 100 tysięcy złotych, od początku budził spore emocje. Kwestią sporną była jednak główna nagroda. - Dostaję sporo zapytań od kibiców, by wyjaśnić tę kwestię - powiedział Mateusz Borek w trakcie trwania gali Summer Boxing Night II w Kałuszynie.

 

Menedżer Tomasz Turkowski, odpowiedzialny za organizację turnieju, postanowił rozwiać wątpliwości. - Od początku była to wypłata za wygraną walkę w finale turnieju. To jest kwota brutto, którą otrzyma zwycięzca. Przegrany otrzyma 10 tysięcy. Za półfinały jest po 6 tysięcy dla każdego, a za ćwierćfinały - po 4 tysiące - powiedział.

 

Budżet turnieju przekracza więc umowne 100 tysięcy złotych, co powinno jeszcze bardziej zmotywować zawodników. Turkowski był jednak zdziwiony mniejszym zainteresowaniem wśród pięściarzy.

 

- Dziwię się, że więcej zawodników się nie zgłosiło choćby z kategorii junior ciężkiej. Rozmawiałem i z Michałem Olasiem, i z Nikodemem Jeżewskim, ale nazwisko Mateusza Cielepały sprawiło, że jednak nie chcieli - dodał.

 

Cielepała (1-1, 1 KO) dość niespodziewanie przegrał na gali w Kałuszynie z Jackiem Chruślickim (5-0, 3 KO).