Marcin Lepa: Jaka jest kondycja reprezentacji Polski po zgrupowaniu w Arłamowie? W końcu doczekaliśmy się tego wielkiego dnia, rozpoczęcia mistrzostw Europy?

 

Vital Heynen: Mam nadzieję, że ten wielki dzień będzie na końcu mistrzostw, a nie na początku. Myślę, że czujemy się dobrze. Na chwilę obecną jestem usatysfakcjonowany w jakiej formie jesteśmy i jak przepracowaliśmy czas na zgrupowaniu. Myślę, że jesteśmy gotowi, żeby zacząć ten turniej. Nie jesteśmy w stuprocentowej dyspozycji, ale będziemy się rozwijać z każdym meczem.

 

Sportowcy wielokrotnie powtarzają, że wolą grać mecze niż trenować. Biało-Czerwoni są głodni meczów?

 

Zapytałem zawodników czy wolą trenować czy grać sparingi. Zadecydowali, że trenować. Tego lata rozegraliśmy bardzo dużo spotkań. Czasem dobrze jest mieć okres bez żadnych meczów i skupić się tylko na treningach.

 

Mamy parę zmian w zespole, ale duch zespołu ten sam?

 

Szczerze nie liczyłem, ile mamy zmian w zespole. Tworzę zespół i widzę, że jest dobrze, wszytko funkcjonuje. Atmosfera jest fantastyczna. Jeśli chcesz mnie zapytać, co nie jest dobre w tej drużynie, to może właśnie to, że jest za dobrze. Zawodnicy czują się zrelaksowani. Ale i tak uważam, że tak jest lepiej niż jeśli zespół miałby mieć masę problemów.

 

Dużo meczów i dużo podróży. Czego obawiacie się najbardziej?

 

Najbardziej obawiam się pierwszego meczu, a później drugiego i tak dalej. Myślę też o naszej dyspozycji, jak zagramy z meczu na mecz. Podróżami się nie przejmuję, bo jestem z krajów Beneluksu i wiem, że te odległości nie są duże, szczególnie dla ludzi z Polski. Musimy skupić się na naszej pracy, dobrej grze i utrzymać ją do końca turnieju.