Z drugiej edycji raportu firmy doradczej Deloitte "1 Liga finansowa", przygotowanego we współpracy z Pierwszą Ligą Piłkarską, wynika, że największym źródłem finansowania klubów zaplecza ekstraklasy są przychody komercyjne, które stanowią aż 77 proc. wszystkich wpływów. Zestawienie za poprzedni rok wygrała drużyna z Częstochowy, której przychody wyniosły niemal 11 mln zł.

 

- Łączne przychody wygenerowane przez kluby Fortuna 1 Ligi z działalności operacyjnej, czyli bez uwzględnienia transferów, wyniosły 90,6 mln. W stosunku do wcześniejszego roku jest to mniej o 15 proc. Kluby z czołowej piątki zestawienia wygenerowały prawie połowę łącznej kwoty przychodów - stwierdził Przemysław Zawadzki z firmy Deloitte.

 

Jak poinformowano, suma nie uwzględnia przychodów klubu Bruk-Bet Termalica Nieciecza, który nie zdecydował się przekazać danych na potrzeby zestawienia.

 

Raport Deloitte zawiera również informacje dotyczące przychodów pierwszoligowych klubów z tytułu transferów. W ubiegłym roku wyniosły one 3,28 mln złotych, w tym 223 tysiące na rynku zagranicznym. Najwięcej zarobiło Podbeskidzie Bielsko-Biała – 817 tys., a następnie GKS Tychy - nieznacznie ponad 700 tys. i Raków - 603 tys. Na transferach zagranicznych zarobiła tylko Chojniczanka.

 

Z analizy wynika, że najwyższe przychody z działalności sportowej odnotował Raków.

 

- Ponad 70 proc. przychodów klubu stanowią przychody komercyjne. Łączne przychody Rakowa w 2018 roku wyniosły 11 mln złotych. W związku z awansem do najwyższej klasy rozgrywkowej możemy spodziewać się znacznego wzrostu przychodów w kolejnej edycji raportu o finansach klubów ekstraklasy - podkreślił Paweł Jakóbik (Deloitte).

 

Drugie miejsce w zestawieniu zajął GKS Katowice, który odnotował przychody na poziomie 10,8 mln. Na trzeciej pozycji znalazła się Odra Opole - 6,8 mln. Aż 84 proc. tej kwoty stanowiły przychody komercyjne.

 

Porównując, pierwszą ligę i ekstraklasę, przychody zespołów elity za 2018 rok są niemal sześciokrotnie wyższe.

 

- Spowodowane jest to niewątpliwe większą popularnością ekstraklasy, nowocześniejszymi stadionami, o większej pojemności, a także większymi przychodami z tytułu transmisji meczów zespołów grających w najwyższej klasie rozgrywkowej – dodał Zawadzki.