W premierowej partii Ukraińcy pokazali, że nie przestraszyli się faworyzowanego przeciwnika. Dobra gra w obronie i trudna zagrywka były ich mocną bronią od początku meczu. Wyrównana walka obu ekip trwała do stanu 21:21. Kolejne akcje padły jednak łupem podopiecznych trenera Ugis Krastinsa. Gdy rywale nie poradzili sobie z zagrywką Olega Płotnickiego, mieli oni piłkę setową. Wykorzystali ją za pierwszym podejściem, gdy skutecznym atakiem popisał się Jurij Semeniuk (21:25).
 
Wydawało się, że podrażnieni Serbowie szybko odgryzą się rywalom, tymczasem drugiego seta rozpoczęli od falstartu (1:5). W środkowej części odrobili straty, ale ukraińscy siatkarze znów skarcili ich zagrywką – asem popisał się Dmytro Wieteskij (14:17). Ukraińcy grali znakomicie do stanu 17:21. Potem trafili na serię dobrych zagrywek Aleksandara Atanasijevicia, po których Serbia odrobiła straty (21:21). Końcówka to proste błędy siatkarzy z Ukrainy i spokojna gra Serbów, którzy atakiem Urosa Kovacevicia zamknęli tę partię (25:23).
 
Wygrana w drugiej partii rozruszała Serbów, którzy na początku kolejnej odsłony wyraźnie przeważali (8:4, 12:7). Ukraińcy nie zamierzali jednak rezygnować. Sygnał do ataku dał Weitskij, który popisał się asem serwisowym (16:14). Kilka akcji później był już remis 17:17, ale w końcówce doświadczenie Serbów wzięło górę nad nerwową grą przeciwników, którzy znów zaczęli popełniać proste błędy. Po jednym z nich – autowym ataku Jana Jereszczenki Serbia miała piłkę setową (24:20). Udało się ją wykorzystać dopiero za trzecim podejściem, po ataku Kovacevicia (25:22).
 
Ukraińcy znaleźli się pod ścianą, ale w czwartym secie zagrali bardzo dobrą, dojrzałą siatkówkę. Wykorzystali również rozluźnienie w ekipie Serbów, którzy popełniali sporo błędów. W efekcie, w środkowej części seta wynik zaczął kształtować się nie po myśli ekipy trenera Slobodana Kovaca (10:15). W końcówce nie byli w stanie odrobić strat. Jereszczenko kończąc długą wymianę wywalczył piłkę setową (18:24), a zepsuta zagrywka Kovacevicia ustaliła wynik na 19:25.
 
W tej sytuacji ostatniego półfinalistę ME 2019 miał wyłonić tie-break. Serbowie rozpoczęli go od mocnego uderzenia, od pierwszych akcji narzucili swój styl gry, znów skutecznie grał Kovacević, co szybko dało wysoką przewagę (5:1, 8:2 – przy zmianie stron). W dalszej części seta Serbia utrzymywała punktowy dystans. W ostatniej akcji meczu siatkarze z Ukrainy wpadli w siatkę (15:9).
 
Serbia – Ukraina 3:2 (21:25, 25:23, 25:22, 19:25, 15:9)