Kowalski: Nominacje Brzęczka są trafione, ale tu nie o nie chodzi

Piłka nożna
Kowalski: Nominacje Brzęczka są trafione, ale tu nie o nie chodzi
fot. Cyfrasport

Jerzy Brzęczek powołał 25 zawodników na najbliższe mecze eliminacyjne z Łotwą (10 października w Rydze) i Macedonią Północną (13 października w Warszawie). Generalnie zaprosił do kadry wszystkich najlepszych plus kilku zawodników, o których można się spierać. Nie brakuje żadnego nazwiska, o które upominałaby się opinia publiczna.

Selekcjoner obejmując kadrę w ubiegłym roku po blamażu na mundialu ekipy Adama Nawałki, dostał od Zbigniewa Bońka dwa zadania: awansować na mistrzostwa Europy i odmłodzić kadrę. Jeśli spojrzymy na tabelę (pierwsze miejsce w grupie) i listę powoływanych graczy, to można powiedzieć, że jest w trakcie realizacji planu. Tyle, że wrażenie, jaki robi ten zespół jest nie do zniesienia (po ostatnim meczu z Austrią reprezentacja została wygwizdana po raz pierwszy na stadionie Narodowym).

 

Tym razem do drużyny zaproszenie dostał po raz pierwszy młody bramkarz Legii Radosław Majecki (20 lat), który uzupełnia trójkę golkiperów w miejsce kontuzjowanego Łukasza Fabiańskiego. Po raz drugi powołano też niedawnego młodzieżowca Krystiana Bielika (21), jest Sebastian Szymański (20) i, Dawid Kownacki (22), czy nieco starsi Jan Bednarek (23), Karol Linetty (24), Krzysztof Piątek (24), Arkadiusz Reca (24, wreszcie zaczął grywać w lidze włoskiej). Kilku z nich gra, inni powoływani są jako kwiatek do kożucha albo alibi. Na pewno drużyna nie jest usystematyzowana, ewidentnie selekcjoner nie ma ustalonej hierarchii na konkretnych pozycjach. Często zmienia zdanie, szuka, uczy się swojej roli.

 

Zbyt długo to jednak już trwa. Niecierpliwią się kibice, trener traci szatnię, o czym świadczą słowa kapitana Roberta Lewandowskiego, który po meczu z Austrią przyznał, że nie da się zwyciężać, jeśli drużyna nie ma ustalonych schematów gry. A niby kto ma za nie odpowiadać jeśli nie selekcjoner? To ewidentna wycieczka w jego kierunku i dowód na to, że panowie przestali się dogadywać (w pierwszych miesiącach rozumieli się świetnie, a Robert nie mógł się nowego trenera nachwalić). Kapitana za tę wypowiedź skrytykował w ostatnim Cafe Futbol Zbigniew Boniek, twierdząc, że zawodnik nie może takich rzeczy mówić publicznie nawet jeśli tak myśli.

 

Atmosfera wokół drużyny narodowej po dwóch ostatnich starciach ze Słowenią i Austrią (zaledwie jeden zdobyty punkt) zrobiła się tak gęsta, że zmienić ten stan rzeczy mogłyby tylko dwa efektowne zwycięstwa odniesione w dobrym stylu. I o to tu chodzi przede wszystkim, a nie o dobór konkretnych graczy. Czy drużynę pod wodzą Brzęczka na to jeszcze stać? Jeśli i teraz się nie uda, nadzieję zaczną tracić nawet najwięksi optymiści.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020

Cezary Kowalski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze