Starcie w Toronto było niezwykle emocjonujące. Jeszcze w piątej minucie trzeciej tercji gospodarze prowadzili 4:1. Następnie w ciągu 10 minut Canadiens czterokrotnie wpisali się na listę strzelców, a na 75 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry Maple Leafs doprowadzili do remisu. Podczas serii karnych gola na wagę zwycięstwa zdobył Paul Byron, zapewniając swojej drużynie pierwszą wygraną w sezonie.

 

Popis strzeleckich umiejętności dali także uczestnicy meczu w Edmonton. Tam miejscowi Oilers wygrali z Los Angeles Kings 6:5. Dziewięć goli padło zaś w Buffalo i Pittsburghu, gdzie gospodarze zwyciężyli 7:2. Sabres pokonali New Jersey Devils, a Penguins łatwo uporali się z Columbus Blue Jackets

 

Rangers pewnie wygrali swój sobotni pojedynek, a duży udział w tym miał Zibanejad, który w ciągu 26 minut trzykrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Spotkanie miało szczególne znaczenie dla Szweda - w przeszłości bronił barw Senators.

 

Hat-tricka zanotował tego dnia również Mike Hoffman, a jego zespół Florida Panthers pokonał na własnym lodowisku Tampa Bay Lightning 4:3. "Pantery" zrewanżowały się od razu "Błyskawicom" za czwartkową porażkę, gdy w Sunrise gospodarze triumfowali 5:2.

 

Niewiele brakowało, by do serii rzutów karnych doszło w Waszyngtonie. Na 56 sekund przed końcem dogrywki gola zdobył Jake Gardiner, zapewniając Carolina Hurricanes wyjazdowe zwycięstwo nad Capitals 3:2.

 

Broniący tytułu hokeiści St. Louis Blues, którzy zaczęli sezon od porażki, tym razem poprawili humory swoim kibicom i wygrali u siebie z Dallas Stars 3:2. Dwa trafienia zanotowali w trzeciej tercji.