Drzyzga już wie, kto zdobędzie medale na igrzyskach w Tokio

Siatkówka

Po powrocie z turnieju o Puchar Świata rozegranego w Japonii, Fabian Drzyzga dał się namówić na podsumowanie sezonu w wykonaniu siatkarskiej reprezentacji Polski i na wybiegnięcie w przyszłość, do igrzysk olimpijskich w Tokio. Rozgrywający zdradził, które drużyny widzi na podium przyszłorocznej imprezy. Czy jest wśród nich ekipa Vitala Heynena?

Wojtek Łasicki: Co Pan sobie pomyślał, gdy samolot usiadł na płycie lotniska w Warszawie? Nareszcie?

 

Fabian Drzyzga: Tak. Pomyślałem, że w końcu jesteśmy w Polsce. Dawno nas tu nie było, a ja i jeszcze kilku kolegów za długo się tu nie nabędziemy. Teraz więc każda chwila jest dla nas cenna.

 

To był świetny rok dla reprezentacji Polski. Z trzech turniejów wróciliście z medalami, jest też kwalifikacja olimpijska.

 

Bardzo dobry rok. Tym bardziej, że grało wielu zawodników, a nie grał Bartosz Kurek, MVP mistrzostw świata. Gdyby takiego gracza "wyjąć" z innych drużyn, to może by się nie rozpadały, ale nie zdobywałyby medali. A my zrobiliśmy rzecz odwrotną. Mam nadzieję, że gdy Bartek do nas wróci na stałe, to będziemy jeszcze mocniejsi.

 

Rywale też idą do przodu. Ma Pan takie wrażenie? Szykują się do igrzysk olimpijskich i robią postępy.

 

Są mocne ekipy, ale jeszcze nie wszyscy szykują się o igrzysk, bo nie wszyscy maja na nie bilety. Muszą o nie powalczyć. A na samych igrzyskach o medale bić się będą Stany Zjednoczone, Brazylia i Polska.

 

Wy będziecie walczyć wewnątrz reprezentacji Polski o miejsce w składzie na Tokio. Grupa jest bardzo duża, a biletów tylko dwanaście.

 

Każdy będzie walczyć o miejsce i nie może odpuścić nawet na chwilę. Na igrzyska można pojechać, ale one mogą też bardzo łatwo uciec. Potem człowiek żałuje, bo na igrzyska jest się trudno dostać, a pojechać jeszcze trudniej.

 

Bywało, że po dobrym sezonie reprezentacji Polski przychodził rok gorszy, słaby, albo wręcz fatalny. W przypadku tej kadry jest inaczej. Po mistrzostwie świata, kolejny sezon tez obfituje w sukcesy. Dajecie nadzieję na to, że za rok znów będzie dobrze.

 

To jest praca Vitala Heynena, jego drużyny w pierwszym roku jakoś tam grają, w drugim coraz lepiej, w trzecim roku mamy znów zrobić postęp. Trener tak mówi, a ja mu ufam i wierzę. Zobaczymy, jak będzie.

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze