SuperLega: Monza o krok od sensacji! 33 punkty Kurka nie wystarczyły na Perugię

Siatkówka

Siatkarze Vero Volley Monzy byli o krok od sprawienia niemałej sensacji. Ekipa Bartosza Kurka przegrała z faworyzowaną Sir Safety Conad Perugią, ale dopiero po dramatycznym tie-breaku. Polski atakujący był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu. W całym spotkaniu zdobył aż 33 punkty! Wilfredo Leon pojawił się na boisku dopiero w końcówce drugiego seta i dopisał do konta gości 13 "oczek".

Ekipa z Perugii była zdecydowanym faworytem tego spotkania. Podopieczni Vitala Heynena przed jego rozpoczęciem zajmowali piąte miejsce w tabeli SuperLega. Monza ma za sobą nie najlepszy początek sezonu, w którym zanotowała dwie porażki. To uplasowało ekipę Bartosza Kurka na ostatnim miejscu w ligowym zestawieniu.

 

Dodatkowym smaczkiem miała być polska rywalizacja. Po obu stronach siatki pojawili się bowiem reprezentanci naszego kraju Kurek i Leon. Ten drugi dostał od Vitala Heynena czas na odpoczynek w kwadracie dla rezerwowych po podróży z Warszawy. Kilka dni temu na świat przyszedł bowiem drugi potomek siatkarza.

 

Również to spotkanie od samego początku nie układało się po myśli gospodarzy. Perugia bardzo szybko wyszła na prowadzenie i z akcji na akcję je powiększała. Perugia prowadziła już 19:10, lecz w końcówce przewaga nieco stopniała dzięki znakomitej grze Kurka. Koledzy nie pomagali Polakowi wystarczająco, by odwrócić losy tego seta. Zakończył się on porażką 19:25.

 

Po zmianie stron obraz gry nieco się odmienił. Siatkarze Monzy podeszli do rywalizacji w drugiej partii bardzo ambitnie. Dzięki uruchomieniu elementu bloku nawiązali walkę punkt za punkt, a nawet wyszli na dwupunktowe prowadzenie (13:11). Sytuacja zaczęła się nieco wymykać spod kontroli siatkarzom Perugii, dlatego przy stanie 20:16 trener Heynen zdecydował się na wprowadzenie Leona. To jednak nie pomogło i w Busto Arsizio, gdzie rozgrywany był mecz, mieliśmy remis.

 

Trzecia partia była niezwykle podobna do pierwszej. Perugia szybko uzyskała wysokie prowadzenie i nie pozwalała rywalom zmniejszyć dystansu do samego końca.

 

Już początek czwartej odsłony zwiastował, że nie będzie ona ostatnią w tym meczu. Wyraźnym liderem Monzy był Kurek, który ratował swój zespół z opresji nawet w najtrudniejszych momentach. Gospodarze przez cały set prowadzili, lecz w końcówce złapali drobną zadyszkę i przed porażką uratował ich autowy serwis Wilfredo Leona.

 

Tie-break od razu zaczął lepiej układać się dla Monzy. Kurek i jego koledzy prowadzili już 8:4, lecz w dalszej części piątej partii przewaga zmniejszyła się do dwóch punktów. W odpowiednim momencie do gry włączył się Leon posyłając na stronę rywali dwie punktowe zagrywki i doprowadzając do wyrównania. Ostatnia faza meczu była niezwykle dramatyczna. Obie ekipy miały piłki meczowe, lecz tę ostatnią wykorzystali siatkarze Perugii.

 

Spotkanie to było zdecydowanie najlepszym od dawna w wykonaniu Kurka. Polak zdobył 33 punkty grając przeciwko wicemistrzowi Włoch. Leon pojawił się na boisku dopiero pod koniec drugiego seta, lecz zdołał zgromadzić na swoim koncie 13 "oczek". 

 

Vero Volley Monza - Sir Safety Conad Perugia 2:3 (19:25, 25:19, 18:25, 25:20, 16:18)

 

Vero Volley Monza: Bartosz Kurek, Tomasz Calligaro, Donovan Dzavoronok, Yacine Louati, Viktor Yosifov, Thomas Beretta, Riccardo Goi (L) oraz Lorenzo Giani, Filippo Federici, Gianluca Galassi, Marko Sedlacek

 

Sir Safety Conad Perugia: Filippo Lanza, Roberto Russo, Aleksandar Atanasijević, Luciano De Cecco, Oleh Plotnystksyi, Marko Podrascanin, Massimo Colaci (L) oraz Fabio Ricci, Sjoerd Hoogendoorn, Wilfredo Leon, Tsimafei Zhukouski

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze