Ofensywnego duetu Kurek - Leon zazdrości nam cały siatkarski świat, choć ci dwaj zawodnicy nie mieli dużo okazji do wspólnych występów.  Pierwszy długo leczył kontuzję, drugi mógł dołączyć do reprezentacji Polski dopiero pod koniec lipca. Razem na parkiecie Kurek i Leon pojawili się dopiero na początku października, w meczu trzeciej kolejki Pucharu Świata przeciwko USA.

 

Tym razem reprezentanci Polski zagrają po przeciwnych stronach siatki. Dla drużyny Kurka będzie to dopiero trzeci mecz nowego sezonu SuperLega, sezonu, który zaczął się dla Vero Volley fatalnie. Ekipa z Monzy dwa razy przegrała 0:3, najpierw u siebie z Power Volley Milano, później na wyjeździe z Trentino Volley. Ostatni tydzień ekipa Fabio Soli spędziła jednak na wytężonej pracy i zgrywaniu się zespołu, do starcia z Perugią podchodzi zmotywowana i podbudowana zwycięstwami sprzed kilku miesięcy. W poprzednim sezonie Monza pokonała bowiem Perugię dwa razy. W lidze 3:2 na wyjeździe, a w play-off przed własnymi kibicami, także po tie-breaku.

 

- Wiemy, że czeka nas trudna przeprawa. Wierzę jednak, że będziemy w stanie wykorzystać wykonaną w tym tygodniu pracę, szczególnie nad techniką. Przerwę wykorzystaliśmy też na wypracowanie pewnych schematów gry, którymi spróbujemy zaskoczyć gości. Zdajemy sobie sprawę, że przyjadą oni podbudowani zwycięstwem w Superpucharze, ale my damy z siebie maksimum. Czuję, że się rozwijamy, robimy krok do przodu. Leon i Atanasijevic to bardzo mocna broń naszych rywali, mamy nadzieję, że nie będą mieć swojego najlepszego dnia - powiedział Riccardo Goi, libero Vero Volley Monza.

 

Drużyna prowadzona przez selekcjonera reprezentacji Polski Vitala Heynena sezon rozpoczęła zupełnie inaczej niż środowy rywal, bo od wyjazdowego zwycięstwa 3:2 nad ekipą Taiwan Excellence Latina. Później przyszła jednak niespodziewana porażka 0:3 z Power Volley Milano i to na własnym parkiecie. Leon i koledzy szybko się po niej otrząsnęli i już trzy dni później rozbili 3:0 Calzedonię Verona. W miniony weekend siatkarze z Perugii potwierdzili dobrą dyspozycję, zdobywając Superpuchar Włoch. W półfinale wygrali z Trentino Volley 3:1, a w finale pokonali 3:2 Leo Shoes Modena Volley.

 

- Superpuchar się skończył, to już przeszłość. Z pewnością piękna przeszłość, ale teraz musimy skupić się na lidze. Najpierw na wyprawie do Monzy. Musimy nacisną pedał gazu i szukać zwycięstwa. Nie będzie to łatwe, ponieważ Monza jest doskonałą drużyną, a my nie mamy zbyt wiele czasu na treningi. Tak naprawdę, poznajemy się i eksperymentujemy podczas meczów - powiedział kapitan Sir Safety Perugia Luciano De Cecco.

 

Spotkanie z Monzą będzie dla drużyny Heynena pierwszym z trzech kolejnych rozgrywanych na wyjeździe. W kolejnych Perugia zagra z Cucine Lube Civitanova, które w trzech meczach nie straciło nawet seta, oraz z Padwą, która na razie ma na koncie zwycięstwo i porażkę.

 

Transmisja meczu Vero Volley Monza - Sir Safety Perugia w Polsacie Sport News od godziny 20:30.

 

WYNIKI, TABELA I TERMINARZ SERIE A1 SIATKARZY