Brzęczek bezlitosny dla Oblaka: Zabrakło mu troszkę pokory

Piłka nożna

Na konferencji prasowej przed meczem ze Słowenią zamykającym el. Euro 2020, Jerzy Brzęczek w dosadnych słowach odpowiedział na zaczepki bramkarza rywali Jana Oblaka. Golkiper naszych rywali żartował wówczas z naszego zespołu, który nie zagroził mu w Lublanie. - Dlatego to my zagramy na ME, a oni obejrzą je przed telewizorami - powiedział Brzęczek.

Reprezentacja Polski przegrała w Lublanie 0:2 ze Słoweńcami, jednak to Biało-Czerwoni w końcowym rozrachunku mogą cieszyć się z awansu do wielkiej imprezy. We wtorek zakończymy eliminacje na PGE Narodowym, gdzie podopieczni Brzęczka będą mieli okazję do rewanżu.

 

Przegraliśmy po trafieniach Aljaza Struny oraz Andraża Sporara, między słupkami stał wowczas Oblak. Bramkarz po meczu zakpił z naszej reprezentacji mówiąc, że "bardziej spocił się udzielając pomeczowych wywiadów, niż po strzałach reprezentacji Polski".

 

Czy tamta wypowiedź i porażka wciąż siedzą w naszej reprezentacji i samym selekcjonerze?

 

- Oblak to bramkarz klasy światowej, ale po ostatnim meczu zabrakło mu pokory. Być może to dlatego my zagramy na Euro, a Słoweńcy obejrzą je przed telewizorami - powiedział dosadnie selekcjoner na konferencji prasowej.

Hubert Chmielewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze